Czy rząd nie wiedział z kim idzie na wojnę? "To jedna z największych porażek" [PUBLICYŚCI]

Rząd porozumiał się z lekarzami. Ale zdaniem Pawła Fąfary nie "przykryje" to wielkiej wpadki, którą zanotował rząd Tuska. - Rząd mam nadzieję zdawał sobie sprawę z tego, że wyrusza na wojnę z mocnymi przeciwnikami. I przez kilka dni nic nie robił. To porażka od strony PR-u i zarządzania - oceniał publicysta. Według prof. Markowskiego ostatni kryzys pokazał też, że środowisko lekarskie wymaga pomocy. I piętnował "daleko posuniętą nieprzyzwoitość" lekarzy.
Paweł Fąfara uważa, że wpadka rządu jest tym bardziej zaskakująca, że do tej pory premier bardzo dobrze radził sobie w trudnych sytuacjach.

A zdaniem publicysty dziennika "Polska The Times" rząd powinien sobie zdawać sprawę z kłopotów, jakie wywoła ustawa refundacyjna i znacznie lepiej przygotować się do tej wojny.

Koncerny, lekarze i najgorsze - urzędnicy

- Kogo rząd miał po drugiej stronie? Koncerny farmaceutyczne to jedne z najpotężniejszych dziś instytucji, które dysponują wielkimi budżetami. W ich interesie jest utrzymywanie dotychczasowej sytuacji. Koncerny są zblatowane ze środowiskiem lekarskim. Wszyscy pamiętamy opisywane przez media wycieczki lekarzy organizowane za pieniądze koncertów. Rząd powinien sobie też zdawać sprawę z tego, jak mocno potrafią grać lekarze-związkowcy. A na końcu mamy urzędników, to może najbardziej patologiczna grupa. Wszystko potrafią tak skomplikować, że nic nie działa - mówił.



Według Fąfary sytuacja, do jakiej doprowadzono, i późna reakcja ze strony rządu powoduje, że kryzys związany z ustawą refundacyjną "od strony PR-u i zarządzania to największa porażka rządu".

A gdzie ulotki i spoty?

Janina Paradowska nie ma wątpliwości, że rząd nie skorzystał ze wszystkim możliwości, jakie miał. - Dziwi mnie, że od pół roku nie ma ani ulotek w aptekach, ani spotów w telewizji tłumaczących, jak będzie wyglądała sytuacja, kiedy ustawa wejdzie w życie. Dziwi mnie, że ministerstwo zdrowia tego nie przygotowało - mówiła dziennikarka "Polityki".

Lekarze sami sobie nie potrafią pomóc

Wpadki rządu nie wpłynęły na ocenę Janiny Paradowskiej o protestujących lekarzach. - Po występie szefa Naczelnej Rady Lekarskiej w Poranku Radia TOK FM straciłam wszelką sympatię dla tego protestu. Pan Hamankiewicz wygadywał tak potworne i obraźliwie głupstwa, że aż wstyd - stwierdziła.

Dobrego zdania o polskich lekarzach nie ma prof. Radosław Markowski. - Wiemy, jak daleko posunięta jest nieprzyzwoitość w tym zawodzie. Oni sami nie są w stanie sobie pomóc - uważa politolog.



Mimo zawartego w środę porozumienia protest lekarzy nie skończy się szybko. Jak ustaliło radio TOK FM pieczątkowa akcja potrwa prawdopodobnie do 13 stycznia. Tego dnia zbierze się Naczelna Radia Lekarska.

"Lekarze reprezentują wyłącznie swój interes. To środowisko zatraciło coś ze swojego etosu" Szczuka ostro o protestujących lekarzach>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM