Błaszczak: Wyciągnąć konsekwencje wobec polityków za tezę, że gen. Błasik był w kabinie

Powinny zostać wyciągnięte wnioski w stosunku do polityków, którzy zgodzili się na rosyjską wersję przyczyn katastrofy smoleńskiej - twierdzi Mariusz Błaszczak w PiS. Odnosił się w ten sposób do doniesienia ?Rzeczpospolitej?, że zidentyfikowany wcześniej w kabinie pilotów głos nie należał do generała Błasika.
Zdaniem Mariusza Błaszczaka obala to tezę, którą Rosjanie postawili zaraz po katastrofie, o naciskach na pilotów, żeby lądowali na lotnisku w Smoleńsku niezależnie od warunków pogodowych.

- Ta teza była upowszechniana już kilka godzin po katastrofie, a więc zrzucanie winy ze strony rosyjskiej na polskich pilotów, jest nikczemnością. Powstaje pytanie, dlaczego władze polskie przystały na tę tezę rosyjską i przez lata tę tezę podtrzymują - mówił w Radiowej Trójce szef klubu parlamentarnego PiS.

Jego zdaniem powinny zostać wyciągnięte wnioski w stosunku do niektórych polityków. - Tu chodzi o wiarygodność polityczną, o to jakie przyświecały im interesy - powiedział. Mariusz Błaszczak tłumaczył, że należy wyjaśnić, czy politycy mówili tak, bo bezwiednie powtarzali to, czego sobie życzyli Rosjanie, czy też była to gra polityczna. Dodał, że sam nie ma wątpliwości, że w przypadku katastrofy smoleńskiej mamy do czynienia z odpowiedzialnością polityczną.

Pytany o to, czy należy powołać w tej sprawie komisję śledczą Mariusz Błaszczak powiedział, że przy obecnym składzie Sejmu powołanie takiej komisji nie ma sensu. - Komisja może powstać tylko wtedy, gdy większości w Sejmie nie będą mieli ci, którzy rządzą dziś Poską, bo odpowiedzialność polityczną za to co się stało 10 kwietnia 2010 roku to oni ponoszą - powiedział szef klubu PiS.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM