Schetyna: Tusk nie powinien przepraszać wdowy po gen. Błasiku

Donald Tusk nie powinien przepraszać wdowy po gen. Błasiku - uważa Grzegorz Schetyna. Podkreśla, że nie wykluczono jeszcze ostatecznie, że 10.04.2010 Błasika nie było w kokpicie prezydenckiego tupolewa. - Ta sprawa nie jest zamknięta - stwierdził w Radiu ZET były szef MSWiA.
Chodzi o apele opozycji po tym, jak - wbrew wcześniejszym badaniom rządowej komisji - polscy biegli nie zidentyfikowali głosu gen. Błasika na taśmach z czarnych skrzynek prezydenckiego Tu-154. Według części mediów i komentatorów obala to tezę, że obecność generała w kokpicie tupolewa mogła wpływać na decyzje załogi podczas tragicznego lotu 10 kwietnia. Wcześniej przeprosiny wobec Ewy Błasik wystosował - podkreślając, że opierał się na opiniach polskich ekspertów i opinii rosyjskiej - szef komisji ds. badania wypadków lotniczych Edmund Klich.

Schetyna: "Ta sprawa nie jest zamknięta. To jeszcze potrwa"

- Ta sprawa nie jest zamknięta - mówił w Radiu ZET Schetyna. - Czekamy na ustalenia śledczych, prokuratury wojskowej i pewnie to jeszcze potrwa parę miesięcy - tłumaczył szef sejmowej komisji spraw zagranicznych. - Dopiero wtedy będziemy mogli mówić, że ten etap wyjaśniania przyczyn i okoliczności katastrofy mamy za sobą. Dzisiaj jesteśmy w trakcie, nie powiedziano, nawet w tej opinii instytutu [Ekspertyz Sądowych w Krakowie], nie wykluczono głosu generała Błasika. (...) Jest siedemnaście głosów, czy siedemnaście wypowiedzi nieczytelnych, czy anonimowych, które trudno przypisać do konkretnej osoby - stwierdził były wicepremier. Dodał, że jeśli "twarde ustalenia śledczych będą zupełnie inne, lub przeciwne temu co napisali w swoim raporcie Rosjanie", nie można wykluczyć, że Polska zwróci się do strony rosyjskiej o sprostowanie popełnionych błędów.

- Wielu rzeczy nie możemy stwierdzić. Czy drzwi były otwarte? Czy były tam inne osoby? Nie powoływałbym żadnego nowego ciała, komisyjne raporty są zamknięte, została prokuratura i miesiące do wyjaśnienia tych kwestii. Nie wracałbym do tego, co zostało już zrobione - dodał Schetyna.

"Konferencje Macierewicza i Kaczyńskiego są czysto polityczne"

Schetyna skrytykował za to deklarację Antoniego Macierewicza. Poseł PiS i szef parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej zapowiedział, że jego zespół zamierza złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego szefa MSWiA Jerzego Millera. Według Macierewicza Miller dopuścił się poświadczenia nieprawdy. - To jest czysta polityka. Jak widzę konferencje Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego, to wiem że to nie służy sprawie, bo to jest czysto politycznie. To odbiera wiarygodność nam samym, którzy chcemy tę sprawę wyjaśnić - powiedział Schetyna.

DOSTĘP PREMIUM