Palikot: Graś ujawnił bałamutną politykę informacyjną rządu [KOMENTARZE]

Paweł Graś ujawnił całą, bałamutną politykę informacyjną tego rządu. Nikt nie uwierzy w jego tłumaczenia, że strony rządowe zostały zablokowane z powodu ich popularności - ocenił Janusz Palikot. Politycy w TVN 24 komentowali trwające od wczoraj blokady stron rządowych.


Palikot w "Kawie na ławę" odniósł się do słów Pawła Grasia, który rano zapewniał , że to nie mieliśmy do czynienia z atakiem hakerów na strony rządowe, ale "ze zjawiskiem, które wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami". - Nikt nie uwierzy w te słowa - podkreślał Palikot. - Nie popieram ataku, ale to jest poważny problem z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego państwa. Nie można robić sobie jaj, tak jak zrobił to Paweł Graś. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu - państwo jest nieprzygotowane na taki atak - mówił szef Ruchu Palikota.

Strona internetowa Pawła Grasia, zaraz po jego porannych wypowiedziach, także przestała działać >>

"Bezpieczeństwo miało być zagwarantowane"

- Kilka miesięcy temu prezydent wraz z szefem BBN obwieszczał, że jest nowa doktryna i cybernetyczne bezpieczeństwo Polski zostało zagwarantowane - przypominał Witold Waszczykowski. - Ale okazuje się, że kilka miesięcy po tej konferencji nagle wszystkie rządowe serwery stoją - wytykał poseł PiS.

- Wróćmy do najważniejszego pytania, czy internet powinien być cenzurowany? Absolutnie opowiadam się po stronie tych, którzy uważają, że wolność internetu, to jest wolność i rozwój społeczeństwa. Natomiast jestem przekonany, że tak jak w każdej innej dziedzinie, była, jest i będzie, wojna między obroną określonych dóbr publicznych, a wolnością jednostek, obywateli i zbiorowości - powiedział poseł PO Adam Szejnfeld.

Z kolei poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański podkreślił, że Polska jeszcze nie podpisała ACTA. - Problem jest realny i pojawia się na styku dwóch ogromnych nurtów. Obawiam się, że wygrywa wolność - mamy piractwo na ogromna skalę - mówił.

- Armia internautów jest ogromna i obnażyli słabości rządu. Mamy też do czynienia z trwałym kryzysem zaufania i wiarygodności obecnego rządu. Nie tak dawno minister zadeklarował do lekarzy: "daję słowo, przerwijcie protest" nie uwierzyli - mówił Cymański.

"Za zamachem nie stoi SLD"

- SLD nie ma nic wspólnego z tym, pożałowania wartym, zamachem. Nie wchodziłem wczoraj na te strony rządowe. Inne partie też powinny złożyć taka deklarację - ironizował poseł Sojuszu Leszek Miller.

- Trzeba przestrzegać wartości intelektualnych. Żyjemy w cywilizowanej części świata i trzeba takie rozwiązania znaleźć. Jednak w niektórych postanowieniach twórcy ACTA posuwają się zdecydowanie za daleko - podkreślił szef SLD.

Część polityków mówiła, że warto jeszcze się zastanowić nad podpisaniem ACTA. - Jeżeli możliwe są jeszcze negocjacje można ich spróbować. Ale najlepsza drogą byłaby droga sądowa, odwoławcza - mówił Miller.

- Polski rząd powinien podpisać ten dokument dlatego, że nie ma bezgranicznej niedookreślonej wolności, również w internecie. Im więcej wolności tym więcej odpowiedzialności za słowo. Piractwo to jest jedna sprawa, ale jest tyle chamstwa i plugastwa w internecie, że trzeba z tym walczyć - mówił Eugeniusz Kłopotek z PSL.

- To jest bardzo niebezpieczne, że na poziomie ustaw, a nie sądów eliminuje się takie działania - wtrącił Janusz Palikot.

"Internauci są potęgą, nic po ciuchu"

- W takich sytuacjach można rozważyć podpisanie. Ale z załączeniem aneksu i spodziewamy się, że to zostanie przyjęte jako integralna część całego porozumienia - mówił Miller.

- Gdyby była możliwość negocjacji lub załączenia aneksu to warto takie możliwości rozważyć. Jeśli się nie uda to jestem przekonany, że ta część demokratyczna społeczności światowej będzie do tego wracała - mówił Szejnfeld.

- To nie pierwszy przypadek, że rząd późno się budzi. Internauci są potęgą, nic po cichu, trzeba temat postawić, zrobić dyskusję społeczną. Internautów rozwścieczyło, to że robi się wszystko cichaczem i boczkiem - mówił Cymański.

- Niezależnie od tego czy podpiszemy czy nie jest to dobry materiał doświadczalny dla wszystkich służb, które chronią strony rządowe i urzędów żeby to wszystko było bardziej bezpieczne - powiedział Miller.

ACTA: o co chodzi?

Wczoraj wieczorem kilka serwisów związanych z polską władzą przestało działać. Przede wszystkim, zniknęła z sieci strona Sejmu RP , Kancelarii Premiera i Ministerstwa Kultury.

Umowa ACTA ma być nowym mocnym orężem w walce z piratami internetowymi. W jej świetle do uznania internauty za pirata niepotrzebna już będzie decyzja sądu. W dodatku ACTA to chyba jeden z najbardziej tajemniczych unijnych dokumentów. Przez długi czas jego projektu oraz stanowisk negocjacyjnych poszczególnych państw Unii Europejskiej nie ujawniano. - W Szwecji na pytania o negocjacje można było otrzymać kartki z napisem, że to stanowisko rządu Szwecji, a niżej... od góry do dołu wszystko zamazane było flamastrem - mówił w TOK FM prawnik Piotr Waglowski. Zapisy umowy i brak rzetelnej informacji wzburzyły internautów. Niewykluczone, że w proteście przeciwko dokumentowi z sieci znikną europejskie wersje Wikipedii. Europejczycy chcą wziąć przykład z anglojęzycznej Wiki, która zastrajkowała w proteście przeciwko przygotowywanym w USA podobnymi antypirackimi ustawami (SOPA).



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (10)
Palikot: Graś ujawnił bałamutną politykę informacyjną rządu [KOMENTARZE]
Zaloguj się
  • atleista

    Oceniono 8 razy 8

    Panie Palikot, odczep się pan od ministra Grasia. To wybitny fachowiec od spraw informatyzacji, ekspert w obsłudze Twittera. W dodatku to wszechstronny polityk, który przeszedł długą drogę od UPR, poprzez Ruch Stu, AWS, SKL aż do PO. Jak można mu nie wierzyć?!
    To oczywiste, że wczorajsza "awaria" to tylko skutek zbyt dużej ilości odwiedzin przychylnych rządowi i Prezydentowi internautów, którzy chcieli tylko spontanicznie wyrazić swoje poparcie dla miłościwie nam panującej Platformy. I dla jej pro wolnościowej polityki, dla której obywatel i jego konstytucyjne prawa są najważniejsze.

  • ciemnyludd

    Oceniono 3 razy 3

    Bałamutna polityka rządu polega na braku polityki wobec niebałamutnego do szpiku kości PALIKOTA...

  • mz.412

    Oceniono 2 razy 2

    Dać spokój stronom internetowym. Internautów są miliony, BOR-wców kilkuset i tylko do końca kadencji. Ciekawe jak uśmiecha się Tuskowi, Grasiowi czy Boniemu troska o zdrowie i życie ich dzieci i wnuków do końca życia? Oglądanie się za ramię na ulicy całymi dekadami? Wydadzą fortunę na goryli, a i tak ktoś zawsze może rzucić koktajlem mołotowa albo pojemnikiem z kwasem i wtedy przysłowiowej 'Kasi', już faktycznie tylko blog zostanie (i Adobe Photoshop do zdjęć). Jest taka scena w 'Fight Club', w toalecie z szefem policji. Powinna być memento dla rządzących. Chyba, że Graś chce toczyć wojnę z narodem? Wystarczy mu milicjantów? Bo wojska już nie ma. Może Amerykanie obiecali tej ekipie miejscówki w bunkrze pod Mount Cheyenne?

  • usmecenas

    Oceniono 3 razy 1

    Tu chodzi o nasza WOLMOSC.
    Polacy lubia wolnosc po doswiadczeniach najezdcow ze wschodu i zachodu.
    To nie jest piractwo.
    Specjalisci pokazuja tzw "wladzy", ze nie mozna ignorowac ludzi, ze narod ma prawo do wolnosci slowa.
    A z innej strony "fachowcy" zatrudnieni przez rzad nie sa najwyzszej klasy.
    Nie zgadzam sie z Palikotem, ze to jest kwestia bezpieczenstwa. Nudne rzadowe strony nie stanowia o bezpieczenstwie, to jeszcze jedne okienko do straszenia narodu/tak jak kiedys Urban/.
    Zgadzam sie, ze to sa "JAJA" jak rzad klamie, mowiac, ze strony byly zbyt popularne. BZDURA.

  • mkki1

    0

    Eugeniusz Kłopotek z PSL -największy pływak. Klepie w tyłek jednocześnie go liżąc.

  • trajkotek

    Oceniono 7 razy -7

    o, Palikot powiedział ... może raczej: POwiedział ...
    może powiedział coś, czego nie wiemy?

    wie, co je, wie co pali i pije, wie, co mówi:
    glosmichnika.blox.pl/2012/01/Guru-Aghoreshwar-Baba-Palikot.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX