Błaszczak: PiS mówi "nie dla ACTA"

Jesteśmy przeciwni piractwu, ale nie tędy droga - mówił o ustawie ACTA Mariusz Błaszczak z PiS. Polityk zaproponował zwołanie posiedzenia trzech połączonych komisji sejmowych, podczas kórego odbyłyby się konsultacje z przedstawicielami organizacji społecznych.
Błaszczak zwrócił się do premiera, by nie ratyfikował porozumienia ACTA i rozpoczął konsultacje społeczne w tej sprawie. Przypomniał też, że premier zobowiązał się do konsultacji ze stroną społeczną wszystkich działań związanych ze sferą internetu.

- Ta umowa (ACTA - red.) ogranicza swobody obywatelskie. W imieniu klubu parlamentarnego PiS złożymy wniosek o to, żeby na najbliższym posiedzeniu Sejmu na ten temat spotkały się trzy komisje: ds. Unii Europejskiej, ds. kultury i ds. Innowacyjnej gospodarki - zapowiedział. Zdaniem Błaszczaka posiedzenie trzech komisji jest najlepszym forum, żeby przedstawiciele organizacji społecznych mogli wziąć w nich udział.

"Za chwilę internauci będą wrogami"

- Możliwość nieskrępowanego dostępu do internetu, wymiany myśli, poglądów, ocen, jest jedną z zasadniczych wolności obywatelskich. Chcę też podkreślić, że jesteśmy przeciwni piractwu, ale nie tędy droga, nie tymi metodami należy zwalczać piractwo - mówił Błaszczak.

- Można odnieść wrażenie, że oto za chwilę premier Tusk, tak jak znalazł wroga najpierw w postaci opozycji, potem lekarzy, ostatnie aptekarzy, tak teraz wrogiem staną się internauci, którzy pewnie za chwilę piratami nazwani zostaną. My protestujemy przeciwko takiej formie rządzenia - stwierdził.

- Mamy do czynienia z władzą arogancką, władzą, która jest pewna swego, która jest zamknięta w swoich gabinetach. To trzeba zmienić - mówił Błaszczak.

Dziś konsultacje ws. ACTA u premiera

Jeszcze dziś premier ma spotkać się ws. międzynarodowego porozumienia dotyczącego walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA m.in. z ministrem administracji i cyfryzacji Michałem Bonim.

W związku z tym porozumieniem w weekend internauci zablokowali kilka stron internetowych administracji państwowej. Nie można było wejść m.in. na strony Sejmu, premiera, kancelarii premiera i ministerstwa kultury.

DOSTĘP PREMIUM