Palikot: Kochamy Dodę i Nergala! Usuńmy przepisy o obrazie uczuć religijnych

Ruch Palikota chce usunięcia zapisu o ''obrazie uczuć religijnych'' z kodeksu karnego. Posłowie uważają te przepisy za absurdalne i niepotrzebne. - To faworyzowanie jednej grupy religijnej - dodaje poseł Michał Kabaciński.
- Tu nie chodzi o to, że to jest obraza uczuć religijnych wszystkich religii. Większość postępowań dotyczy katolików - mówi poseł Ruchu Palikota.

W zeszłym tygodniu piosenkarka Dorota "Doda" Rabczewska została skazana za obrazę uczuć religijnych. Chodziło o kontrowersyjną wypowiedź wokalistki, jakoby autorzy Biblii byli "naprutymi winem i palącymi jakieś zioła". Artystki broni Janusz Palikot.



- Prawdziwe uzasadnienie jest takie, że lubimy, cenimy i kochamy Dodę. Została w sposób, skandaliczny i pokazowy sfaulowana przez polski wymiar sprawiedliwości - mówi Palikot. - I Nergala też, Janusz - dodał rzecznik partii Andrzej Rozenek. - Nergala również - odpowiedział szef Ruchu. - Przykład Dody może w sposób najbardziej jaskrawy pokazuje absurdalność tego przepisu. Niech pani nie wyjeżdża do Kalifornii, proszę robić karierę w Polsce. Ruch Palikota stoi za panią i będzie bronił wolności także artystów - dodaje.

PO przeciw zmianom

Sławomir Neumann z Platformy nie widzi potrzeby by zmieniać ten przepis. - Nie sądzę, by dzisiaj był jakiś problem z tym artykułem. Natomiast wykreślenie go może powodować eskalację różnego rodzaju zachowań, które będą społecznie akceptowalne - mówi poseł PO. - Janusz Palikot szuka nisz, które mogłyby pokazać, że jest bardzo antyklerykalny albo ma krucjatę przeciw Kościołowi. Stara się być bardziej laicki niż wcześniej lewica. Moim zdaniem nic to nie daje - uważa Neumann.

Kilka tygodni temu Ruch Palikota złożył też projekt ustawy o wykreśleniu przepisów przewidujących karę za znieważenie funkcjonariusza publicznego lub konstytucyjnego organu państwa.

DOSTĘP PREMIUM