Miller chce "obudzić" Tuska i zebrać pół miliona podpisów pod wnioskiem o referendum

Leszek Miller firmuje akcję OPZZ zbierania podpisów pod referendum w sprawie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Szef SLD spotkał się w Katowicach z szefem regionalnych struktur Henrykiem Moskwą i zadeklarował ściślejszą współpracę partii z tym związkiem. Obaj podkreślali, że jest wiele wspólnych celów, jednym z nich jest zebranie jak największej ilości podpisów pod referendum emerytalnym.
- Prowadzimy tą akcję w całym kraju. W tej chwili warunki atmosferyczne są niesprzyjające, ale będziemy ją prowadzić dopóki nie zbierzemy pół miliona podpisów - powiedział Leszek Miller.

Lider Sojuszu tłumaczył, że kolejnym wspólnym działaniem SLD i OPZZ ma być "obudzenie płaszczyzny dialogu społecznego ze strony rządu". Jak zauważył Leszek Miller, w tej kadencji komisja trójstronna nie spotkała się ani razu, bo premier nie powołał jej przewodniczącego.

- Wystarczy jeden podpis premiera, żeby tą procedurę uruchomić- wyjaśnia Miller.

To będzie najwyraźniej "delikatne budzenie", bo szef SLD zamierza premierowi przy każdej możliwej okazji... przypominać o złożeniu podpisu. Przynajmniej na razie.

DOSTĘP PREMIUM