Lis: Nie ma alternatywy dla PO. Palikot nie z tej epoki. Kaczyński odpłynął [KOMENTATORZY]

Mimo kłopotów ws. ACTA Platforma może spać spokojnie, bo nie ma dla tej partii alternatywy - mówi w TOK FM Tomasz Lis. - Kaczyński dla młodych ludzi jest anegdotą z telewizji, a Palikot wciąż nie złapał wiatru w żagle - wyliczał.
Dla rządu rok 2011 zaczął się bardzo źle, od protestu lekarzy i aptekarzy. Potem przyszła wpadka z ACTA i wielotysięczne manifestacje w wielu miastach Polski.

Dlatego Tomasz Lis zastanawiał się, czy zobaczy "człowieka pobitego, może zmęczonego". - Czy generalnie będę miał poczucie, że leci z nami pilot. Byłem zaskoczony, bo pilot sprawiał bardzo dobre wrażenie i zdawał sobie sprawę z turbulencji - powiedział publicysta.



Zdaniem Lisa ''premiera rejestruje, to co się wydarzyło w styczniu, ale rejestruje też to, że nie widać alternatywy dla PO. Gdzie ona jest, kochanie? - pytał Jacka Żakowskiego.

"Jarosław Kaczyński odpłynął jak bitwa pod Grunwaldem"

Redaktor naczelny tygodnika "Wprost" po raz kolejny skrytykował Janusza Palikota. - Jeszcze kilka miesięcy mieliśmy poczucie, że on łapie wiatr w żagle i wyczuwa nastroje. A w ostatnich dniach też sprawiał wrażenie kolesia nie z tej epoki. ACTA już wcześniej było w tle. A jego polityczny nos tym razem zawiódł - oceniał Tomasz Lis.

Według komentatorów Poranka Radia TOK FM tak samo zachowali się inni politycy. A dodatkowo nikt nie zauważył, że najbardziej interesujące dla ludzi stały się zupełnie inne tematy.



Zdaniem prof. Wiesława Władyki, protestujący przeciwko umowie ACTA nie oczekują kolejnego starcia III RP z IV RP. Jacek Żakowski uważa, że znakomicie o tym świadczy "słynne pytanie jednej z protestujących przeciwko ACTA: kto to jest Jarosław Kaczyński". - Kto to jest Jarosław Kaczyński dla dziewczyny, która ma 22 lata? On trochę odpłynął, jak bitwa po Grunwaldem - dodał gospodarz Poranka Radia TOK FM.

Jak stwierdził Tomasz Lis, dla młodych prezes PiS, to "anegdota z telewizji". - On jest dla młodych nie do przyjęcia nie dlatego, że robił to co robił w latach 2005-2007. Bo oni albo nie pamiętają, albo niespecjalnie się tym interesują. Jest nie do przyjęcia, bo to ewidentnie klient nie z ich planety.

Koniec stycznie zły dla PO i PiS Obie partie tracą poparcie. SONDAŻ>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM