"Słowa premiera oznaczają tylko tyle, że w tej chwili ACTA nie będzie skierowana do procedury ratyfikacyjnej" [EKSPERT]

Prof. Genowefa Grabowska podkreśla, że deklaracja premiera, nie oznacza, że Polska wycofuje się z ratyfikacji ACTA. Jak mówi ekspert prawa międzynarodowego, podpisana tydzień temu umowa nie zostanie skierowana do procedury ratyfikacyjnej. - Szkoda, że obudziliśmy się dopiero po podpisaniu umowy - stwierdziła prof. Grabowska.
Ekspert tłumaczyła, że premier chce po prostu dyskutować o umowie. Ale niewiele więcej może zrobić.

- W tej umowie nic nie możemy zmienić. Nie może tego zrobić ani polski parlament, ani PE. Umowę międzynarodową można jedynie ratyfikować labo odrzucić. Nawet Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu już stwierdził, że przepisy ACTA naruszają podstawowe prawa obywatelskiej. Parlament Europejski ma takie samo zdanie. Należy więc domniemywać, że umowa nie uzyska poparcia na szczeblu europejskim - tłumaczyła w programie "OFF Czarek" prof. Genowefa Grabowska z Uniwersytetu. Według prawniczki, Polska powinna wycofać się z umowy, bo "to zły dokument".

ACTA jak każda umowa międzynarodowa, żeby wejść w życie, musi być ratyfikowana przez polski parlament. Kolejnym krokiem jest akceptacja przez Parlament Europejski.

Kłopoty zaczęły by się, gdyby odrzucona przez Sejm umowa została zaakceptowana przez PE. - Gdyby zaczęto na podstawie umowy przygotowywać rozporządzenia i dyrektywy, przepisy ACTA wróciłyby rykoszetem - stwierdziła prof. Grabowska.

Premier ustąpił przed internautami

Gość TOK FM nie ma wątpliwości, że deklaracja premiera Tuska została wymuszona przez wielkie niezadowolenie internautów. - Cieszę się z tej decyzji - mówiła prof. Grabowska. Choć od razu podkreśliła, że zmiana kursu przez rząd nastąpiła zbyt późno. - Wcześniej można było próbować wpłynąć na treść umowy. ACTA chroni prawa twórców. Zupełnie zapomniano z korzystających z prawa własności w internecie. Za łamanie prawa trzeba ścigać, ale nie można wylewać dziecka z kąpielą - uważa prof. Grabowska.

DOSTĘP PREMIUM