"Będziemy pracować dłużej". Pomysł rządu popiera tylko Ruch Palikota. A inni?

Podniesienie wieku emerytalnego mocno krytykowane. Każda partia ma inne pomysły związane z emeryturami Polaków. Choć rząd nie przedstawił jeszcze projektu ustawy, to dyskusję o zmianach w systemie emerytalnym można już uznać za otwartą. Dziś w pałacu prezydenckim odbyły się pierwsze konsultacje w tej sprawie. Bronisław Komorowski spotkał się z przedstawicielami wszystkich klubów parlamentarnych i zapoznał się z ich propozycjami dotyczącym przyszłości systemu emerytalnego.
Platforma Obywatelska stoi murem za rządem i w pełni popiera projekt zakładający podwyższenie wieku emerytalnego do 67 roku życia. Jednocześnie szef klubu Rafał Grupiński zauważył, że dzisiejsze rozstrzygnięcia w głównej mierze dotyczą przyszłych pokoleń. - I w tej sytuacji nie powinniśmy się kierować interesem wyborczym czy bieżącym, tylko patrzeć odpowiedzialnie na przyszłość całego systemu - tłumaczył i podkreślał przy tym, że PO chce emerytur bezpiecznych i na godziwym poziomie.

PO: Sam fakt urodzenia dziecka nie powinien wpływać na emeryturę

Jego klubowy kolega Sławomir Piechota odniósł się z kolei do propozycji koalicyjnego partnera. PSL bowiem zgadza się na podwyższenie wieku emerytalnego, ale przy umożliwieniu matkom przechodzenia na wcześniejszą emeryturę.

- Sam fakt urodzenia dziecka nie powinien gwarantować im dodatkowych korzyści w ramach systemu emerytalnego - stwierdził Piechota. - Nie może być tego typu powiązania, że z samego faktu urodzenia powinny wynikać jakieś specjalne dodatkowe korzyści w systemie emerytalnym. Natomiast na pewno trzeba zadbać o to, żeby dzieci się rodziły, żeby miał kto pracować. Jesteśmy otwarci na rozmowę - dodaje.

PSL: Umożliwić matkom przechodzenie na wcześniejszą emeryturę

Ludowcy jednak obstają przy swoim i powtarzają. - My jako PSL godzimy się z tym, aby rzeczywiście podnieść wiek przejścia na emeryturę, ale zawsze są jakieś istotne szczegóły. Tym szczegółem jest dla nas kwestia dania dobrowolnej możliwości kobietom wcześniejszego przejścia na emeryturę, z tytułu tego, że urodzi jedno, dwoje, troje, czy czworo dzieci - mówił szef klubu Jan Bury.

Pomysł ten podoba się także pochodzącemu z PSL ministrowi pracy Władysławowi Kosiniak-Kamyszowi. A to właśnie kierowany przez niego resort przygotowuje rządową ustawy o podwyższeniu emerytalnego. Co więc w niej będzie? - Pracujemy nad projektem o którym pan premier mówił w expose - oświadczył dziś minister pracy. A to oznacza, że jak na razie w propozycjach przedstawianych do konsultacji społecznych nie ma zapisów dotyczących przechodzenia na wcześniejszą emeryturę przez matki.

PiS: Nie dla podwyższenia wieku emerytalnego

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej jeśli chodzi o opozycję. Prawo i Sprawiedliwość odrzuca pomysły rządu. - Przedłużenie możliwości pracy, ale dobrowolnej pracy, do pewnego wieku jest dopuszczalne. Natomiast w żadnym wypadku nie akceptujemy tego, żeby stało się to instytucją przymusową - stwierdził Jarosław Kaczyński, który w pałacu prezydenckim się nie pojawił, a formułę spotkania skrytykował. Jednocześnie prezes PiS oświadczył, że jego partia jest jak najbardziej za referendum w tej sprawie. - I nie mamy żadnych wątpliwości jaki będzie jego wynik - uznał Kaczyński.

SP: Rząd nie ma odpowiedniej legitymacji

Przeciwko podnoszeniu wieku emerytalnego jest także Solidarna Polska. Dlatego politycy tego ugrupowania pomysł referendum w pełni popierają. - Uważamy, że w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego powinno się wypowiedzieć społeczeństwo - oświadczył szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk.

Uczestnicząca w spotkaniu z prezydentem posłanka Beata Kempa uznała zaś, że nie można przeprowadzać zmian w systemie emerytalnym bez pakietu ustaw prorodzinnych. Negatywnie oceniła także mandat koalicji PO-PSL. - Nie można robić tak głębokiej reformy w sytuacji kiedy rząd jest wybrany przez 50% społeczeństwa - uznała Kempa

Ruch Palikota: Chcemy połączenia ZUS i KRUS

- Ruch Palikota przedstawił prezydentowi kilka konkretnych propozycji, m.in. połączenia ZUS-u i KRUS-u oraz działań na rzecz nowych miejsc pracy - mówi szef Ruchu Janusz Palikot. - Połączenie przyniosłoby realną oszczędność w systemie prawie 2 mld zł rocznie. Chcemy też wprowadzić w ZUS trochę korporacyjnego nadzoru w szczególności nad inwestycjami - dodaje.

Ruch Palikota chce także zmian w kodeksie pracy. - Będą przeciwdziałały temu, by ludzie, którzy dzisiaj są przed wiekiem ochronnym przed emeryturą nie wylatywali z umów stałych na umowy śmieciowe, co jest dzisiaj powszechną praktyką - mówi Palikot.

SLD: Staż pracy powinien decydować o przejściu na emeryturę

SLD proponuje, by to staż pracy decydował o przejściu na emeryturę: 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn.

- Uważamy, że trzeba orientować się na wiek biologiczny, chociaż jesteśmy przeciwnikiem jego wydłużenia i wprowadzić dodatkowe kryterium, jakim jest staż pracy, a więc okresy składkowe, bo to decyduje zarówno o kondycji ZUS, jak i FUS - mówi Leszek Miller. Średnia długość życia w Polsce, sytuuje nasz kraj na 28. miejscu w Europie. - Jeśli średnia wieku mężczyzny w Polsce wynosi 72 lata, to po wprowadzeniu tej zmiany, którą proponuje rząd, mężczyzna byłby tylko 5 lat na emeryturze - dodaje.

SLD od kilkunastu dni prowadzą zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy emerytalnej. Chcą, by to Polacy wypowiedzieli się, czy zgadzają się na podwyższenie wieku emerytalnego. Popiera ten pomysł jedynie Ruch Palikota. Pozostałe partie są pomysłowi SLD przeciwne. PiS chce referendum, ale podpisze się pod wnioskiem Solidarności.

Minister Wóycicka: prezydentowi zależy na dyskusji

Prezydent jest przeciwny referendum. I to na razie jedyna konkretna opinia głowy państwa w sprawie reformy. Ponadto prezydent uważa jedynie, że przy okazji reform należy rozważyć możliwość mocniejszego wsparcia dla osób wychowujących małe dzieci.

- Oczywiście wszyscy sobie zdają sprawę, również przedstawiciele partii, że polityka rodzinna, polityka wspomagające odpowiedzialne rodzicielstwo nie jest receptą na rozwiązanie w średnim okresie problemów i dylematów systemu emerytalnego, ale musi być prowadzona po to, aby to tempo zmian zostało zahamowane w przyszłości i żeby nastąpiła - daleko niestety w przyszłości - również odbudowa demograficzna Polski - powiedziała minister Irena Wóycicka.

Prezydent planuje kolejne konsultacje w sprawie reformy emerytalnej, ale nie podano ich konkretnej daty.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM