Dostaliśmy lekcję. Ale jaki inni premier powiedziałby "Przepraszam"? - Boni o ACTA

- Powinniśmy z tego wszystkiego wyciągnąć lekcję - przyznał minister cyfryzacji Michał Boni komentując w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" konflikt o ACTA. Choć - jak powiedział - rząd popełnił w tej sprawie błędy, to bronił Donalda Tuska: - Który z polskich premierów albo który z premierów na świecie potrafił w tak trudnej sytuacji powiedzieć: "Przepraszam"?
Boni mówił, że eksperci z UE i prawnicy polskiego rządu, którzy badali ACTA skupili się przede wszystkim na jej celu, jakim jest walka z piractwem i podróbkami. Minister przyznał, że był to błąd: - Przyznaję się do błędu: było za mało analiz, za mało wyobraźni, za mało sygnałów od urzędników. Ale proszę nie robić ze mnie osoby, która ponosi winę za wszystko.

- Ale powinniśmy z tego wszystkiego wyciągnąć lekcję, która polega na tym, że nie można stworzyć zapisu prawnego, który dotyczy tradycyjnej rzeczywistości, a trochę wchodzi w świat cyfrowy, bez przemyślenia, jak definiować problemy obszaru cyfrowego - podkreślił i dodał, że sam Donald Tusk chciał konsultacji z internautami już w zeszłym roku: - Tak, ale to my zawiedliśmy premiera. Pamiętał, my nie dopilnowaliśmy tego, żeby te konsultacje się odbyły.

Boni skomentował też przyczyny dużego spadku poparcia dla PO, jaki pokazał najnowszy sondaż TNS OBP dla "Gazety Wyborczej". Wg jego wyników, Platforma ma najgorsze notowania od momentu objęcia władzy w 2007 roku i od PiS dzielą ją już tylko 2 okt. procentowe. - Nie ma świadomej polityki tracenia zaufania, byłoby to samobójstwo - mówił Boni. Sąd zatem spadek? - Przez złośliwy przypadek i naszą nieumiejętność.

Cały wywiad w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" .

DOSTĘP PREMIUM