"Komedia", "Wstyd każdego z nas". Politycy o Narodowym

- Stadion Narodowy jest budowany na EURO 2012 a nie na jakieś puchary - mówił w TOK FM Adam Szejnfeld z PO. Ale w "Rannych Politykach" w TOK FM przeważały inne opinie o sztandarowej budowie polskiego sportu: komedia, kompromitacja, wstyd. Politycy rozmawiali o najnowszych kłopotach z Narodowym: odwołanym meczu o Superpuchar Polski.
Poseł PiS Przemysław Wipler szykuje się na marsz kibiców przeciwko "nieudolnym działaniom władz różnych szczebli, którego symbolem był cyrk wokół otwarcia i zamknięcia Stadionu Narodowego". - Oczywiście, że się wybieram - mówił w TOK FM Wipler. - Już w ubiegłym roku na stadionach zaczęto śpiewać: "Cały naród z was się śmieje. Gdzie są drogi, gdzie koleje?". Nie myśleliśmy jeszcze, że nie dość, że nie będzie i dróg i kolei, to będzie modne hasło "Stadion Narodowy zamknięty z okazji otwarcia" - kpił Wipler.

I zapowiadał przyśpiewki o doskonałym zawodzie w polskim sporcie - fryzjerstwie ("Fryzjer" to pseudonim działacza PZPN, symbolu korupcji w polskiej piłce. Nowo mianowany wicedyrektor Centralnego Ośrodka Sportu to właściciel lubelskiego salonu fryzjerskiego. Z jego usług korzystała minister Joanna Mucha. Stanowczo zaprzeczała, że mogło to wpłynąć na nominację - red.).



Na protest nie wybiera się Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. Ale i on w "Rannych politykach" mówił, że kłopoty ze Stadionem Narodowym to komedia: - Po to, by odbył się Superpuchar ściąga się trawę TIR-ami z Holandii. Szkoda, że taką trawę tylko na murawę... No ale i to nie pomogło. I to świadczy o kompletnym bezwładzie organizacyjnym jeśli chodzi o EURO 2012. Bo to się wiąże i proszę nam, nie wmawiać, że jest inaczej. Mnie interesuje jedna rzecz: czy ten stadion w ogóle się nadaje, by jakiekolwiek mecze tam rozgrywać? Bo skoro nie ma dworca, murawy się nie daje położyć, walkie-talkie nie działa... Coś tu jest nie tak! - mówił Rozenek.

To budowa na EURO a nie jakieś superpuchary

- Przy inwestycjach wartych miliardy zawsze jest sporo problemów - bronił budowy Adam Szejnfeld z PO i szukał porównań w budownictwie mieszkaniowym. - W Polsce zawsze mamy taką specyfikę, zwłaszcza jeśli chodzi o PiS: cieszymy się wyłącznie z niepowodzeń. Jeśli są sukcesy - to pomniejszamy. Takie stanowisko macie wobec własnego kraju? - oskarżał Szejnfeld. I oznajmił - Stadion Narodowy jest budowany na EURO a nie jakieś superpuchary.

"To jest po prostu wstyd każdego z nas"

- To, co jest z Narodowym, to jest po prostu wstyd każdego z nas, każdego obywatela - mówił Janusz Piechociński z PSL, który od lat monitoruje przygotowania do EURO. - To nie jest tak, że ta sytuacja wymaga krwi. Ale czas najwyższy, by rząd podjął zdecydowane działania. To jedna wielka kompromitacja. Są granice nieprofesjonalizmu w tym co robimy. Oczekuję od premiera działań w tej sprawie.

Piechociński kilka dni temu napisał w swoim blogu: "Czy Minister Joanna będzie pierwszym "zderzakiem" premiera-piłkarza? Spodziewam się szybkiej dymisji i powołania Rasia albo Biernata. Ci nie tylko piłkę dobrze kopią ale mogą godzinami o niej mówić bez błędów.

Protest kibiców

Dziś miał odbyć się mecz o Superpuchar między Legią a Wisłą. Mecz na Narodowym odwołano. Protest kibiców i tak się odbędzie. Początek ok. godz. 17. Trasa: Wisłostrada, most Łazienkowski, Wał Miedzeszyński, Stadion Narodowy. Organizator zgłosił w ratuszu udział 15 tys. osób.

DOSTĘP PREMIUM