Premier jak Rewizor z Gogola: ministerstwa wstrzymały pracę w oczekiwaniu na "ocenę kwartalną" [KOMENTATORZY]

Donald Tusk zapowiada ocenę pracy każdego z ministrów. - Wolałbym już, żeby premier jeździł bobslejami w ramach teatralizacji polityki, niż dezorganizował pracę ministerstw - stwierdził Jacek Żakowski. - Właśnie zakończyła się praca ministerstw do momentu zakończenia kontroli - oceny kwartalnej - dodał Tomasz Lis. Według Tomasza Wołka metody premiera można porównać do Gogolowskiego Rewizora.
Premier uważa, że przegląd prac ministerstw jest potrzebny, bo atmosfera wokół jego gabinetu jest "dość krytyczna".

Ale zdaniem Tomasza Lisa Donald Tusk popełnia błąd. - Absolutnym fundamentem polityki jest zasada: uderzaj wtedy i tam, gdzie nikt się nie spodziewa. Jedynym efektem zapowiedzi premiera będzie to, że przeciwnicy tego rządu jeszcze bardziej poczują krew - uważa publicysta.

A na dodatek premier postawi wszystkich urzędników na nogi. - Właśnie zakończyła się praca ministerstw do momentu zakończenia kontroli - tej oceny kwartalnej - dodał Lis.

Dla Tomasza Wołka premier zachowuje się jak Gogolowski Rewizor.

Bobsleje lepsze od kontroli

Zdaniem Jacka Żakowskiego zapowiedź premiera to przyznanie się, że nie wie, jak wyglądają prace rządu. - Coś jest nie w porządku. Jeśli nadzór Tuska musi mieć charakter teatralny, to znaczy, że on na co dzień tego nadzoru nie sprawuje - ocenił publicysta.

Jeśli premier ma potrzebę teatralizacji polityki, to według Żakowskiego lepiej byłoby, gdyby jeździł bobslejami. Jak Władimir Putin.



Jak przypomniał Tomasz Wołek, "w normalnej pragmatyce rządzenia" każde cotygodniowe posiedzenie rządu jest sprawdzaniem tego, jak pracują ministrowie.

Co wynika z tego, że Mucha nic nie wie o III lidze hokeja?

Zdaniem Tomasza Lisa przynajmniej części krytyki, jaka spada ostatnio na rząd Tuska, winna jest metoda "huzia na Józia".

- Lubię kolegę Konrada Piaseckiego z RMF FM. Robi się z min. Muchą numery typu: "A jak pani ocenia, co się dzieje w III lidze hokeja" i śmiech, bo w hokeju nie ma III ligi. Ale co z tego wynika? Ja mam świra na punkcie sportu, ale nie mam zielonego pojęcia, czy jest III liga hokeja, czy nie. Na takiej zasadzie zawsze można udowodnić, że ktoś jest kretynką/kretynem albo że się nie zna - stwierdził publicysta telewizji publicznej.



Prof. Wiesław Władyka uważa, że oceniając i krytykując 100 dni pracy rządu Donalda Tuska, nie można zapominać o tym, co się działo przed wyborami. - Przecież np. Bartosz Arłukowicz i Joanna Mucha zastali w ministerstwie określoną sytuację - przypomniał publicysta tygodnika "Polityka".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM