Biedroń broni o. Rydzyka i TV Trwam. "Mają prawo do demonstracji"

Niespodziewanie Robert Biedroń bronił demonstrujących w obronie Telewizji Trwam. - Cieszę się, że ludzie wychodzą na ulicę i podkreślają przywiązanie do jakichś wartości. Jeśli tylko nie używają przemocy, to w państwie demokratycznym mają prawo do demonstracji - powiedział w Radiu Zet poseł Ruchu Palikota.
Biedroń przyznał, że "być może te zasady przyznawania koncesji są zbyt surowe": - I to my, jako politycy, powinniśmy zastanowić się, co zrobić, żeby mieć ten pluralizm mediów.

Poseł wypowiedział się także o samym ojcu Rydzyku. - Ja będę zawsze stał po stronie ojca Rydzyka, kiedy jest nierówno traktowany, wyśmiewany i dyskryminowany. Choć wiemy wszyscy, że ojciec Rydzyk nie jest ideałem - powiedział Biedroń.

"Musimy tę żabę jakoś strawić"

- Wyhodowaliśmy sobie demona i musimy jako politycy tę żabę jakoś strawić - powiedział Biedroń, komentując demonstrację przeciwników decyzji KRRiT, która odmówiła Telewizji Trwam miejsca w multipleksie cyfrowej telewizji naziemnej.

Monika Olejnik zapytała, czy żabą jest Tadeusz Rydzyk, ale poseł Ruchu Palikota uniknął niezręczności: - Mówimy o całym tym koncernie. Gdyby od początku działalność koncernu zarządzanego przez o. Rydzyka była traktowana na takich samych zasadach, jak wszystkie inne, to dziś nie mielibyśmy tego problemu i ludzi na ulicach.

Protest zwolenników TV Trwam

Kilka tysięcy osób manifestowało wczoraj w Warszawie w proteście przeciwko niezapewnieniu Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. Demonstracja ruszyła sprzed Sejmu i dotarła pod Pałac Prezydencki.

Demonstranci krzyczeli: "Precz z komuną", "Wolne media w wolnym kraju" oraz "Alleluja i do przodu" - to hasło spopularyzował założyciel Radia Maryja i TV Trwam o. Tadeusz Rydzyk. Nie brakowało również haseł antyrządowych: "Donald, matole, twój rząd obalą katole".

DOSTĘP PREMIUM