100 dni rządu. "Rządy dyletantów", "warsztatowe, szkolne błędy". Premier: "To absurd"

100 dni temu odbyło się zaprzysiężenie rządu. Premier wzywa do siebie swoich ministrów i analizuje ich pracę. Reporter TOK FM spytał opozycję o plusy i minusy 100 dni prac gabinetu Donalda Tuska.
Jakie są plusy?

Politycy opozycji, zawsze chętni i skłonni do krytyki, przy pytaniu o pozytywy 100 dni pracy rządu mają z tym spory problem.

- Ojej, bardzo trudne pytanie - mówi wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka z Ruchu Palikota. Nowicka przypomniała sobie, że plusem mogą być konsultacje w sprawie wieku emerytalnego. - Natomiast o wiele większy szacunek miałabym, gdyby poza wysłuchaniem była wola uwzględnienia tych wątpliwości, które są zgłaszane - dodaje.

- Teraz muszę głęboko pomyśleć, bo nic mi do głowy nie przychodzi - mówi Ryszard Kalisz z SLD. W końcu poseł nie wymyślił.

Młody poseł PiS Marcin Mastalerek analizuje w sumie ponad 1500 dni rządu, bo tyle już sprawuje władzę Donald Tusk. Plusem jest niewprowadzenie waluty euro i - co ciekawe - Joanna Mucha. - Po Mirosławie Drzewieckim i Adamie Gierszu, czyli "smutnych panach", jest uśmiechnięta, miła i sympatyczna minister - mówi Mastalerek.

Inny poseł PiS, Mariusz Antoni Kamiński, zapytany o dobrą pracę ministrów obecnego gabinetu wypala od razu: - Nie widzę pozytywów. Nawet jak się skupię, jak wytężę wyobraźnię, jak postaram się przypomnieć coś dobrego.

Włodzimierz Cimoszewicz na plus zalicza wyraziste i konkretne exposé oraz wystąpienie Radosława Sikorskiego w Berlinie.

Porażka według premiera to...

Premier Donald Tusk pytany o porażki swojego gabinetu odpowiada: "umowa ACTA". - To może nie najlepiej świadczy o naszym przygotowaniu do samych ACTA i o naszym refleksie, ale zdążyliśmy na czas. Na razie - i Bogu dzięki - straty poniósł rząd - mówi premier.

Jakie są minusy?

- Ten rząd przede wszystkim okłamał nas w kampanii wyborczej, obiecując złote góry, a później podnosząc podatki, nakręcając spiralę drożyzny, doprowadzając do chaosu w opiece zdrowotnej - mówi Mariusz Błaszczak z PiS. - To są rządy dyletantów - dodaje szef klubu PiS.

Odpytywany już Włodzimierz Cimoszewicz tym razem nie szczędzi ostrych słów pod adresem gabinetu Donalda Tuska. - Warsztatowe, szkolne błędy w sprawach refundacji leków. To oczywista niedoróbka, wręcz kompromitująca. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać - mówi były premier.

- Brak fachowców, brak specjalistów, puste szuflady, brak kompromisu i dialogu - wylicza jednym tchem Dariusz Joński z SLD.

- Najgorsze wpadki do tej pory to oczywiście ustawa refundacyjna i umowa ACTA - dodaje z kolei wicemarszałek Wanda Nowicka z Ruchu Palikota.

- Jedna wielka tragedia i porażka. Tak źle jeszcze nie było - mówi poseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski. - Tak jak panią minister Muchę, bardzo ładną kobietę, próbuje się zrobić ministrem sportu, mimo że do tej pory nie miała z nim nic wspólnego, tak samo można zrobić Patryka Jakiego ministrem środowiska i potem od niego wymagać, by w sposób merytoryczny o tym debatował. Nie da się. W tak poważnych sprawach nie możemy wybierać kryterium wizerunkowego - przekonuje.

- Wszystko szwankuje, a najsłabszym elementem tego rządu jest premier Donald Tusk - mówi Mariusz Antoni Kamiński z PiS.

100 dni rządu to katastrofa? Absurd

- Nic nie usprawiedliwia urzędnika państwowego, kiedy popełnia błąd, sam musi znaleźć sposób na wytłumaczenie i naprawienie go. Ale tonację niektórych opinii, że tych 100 dni to jest katastrofa dla Polski, uważam za absurdalną - mówi Donald Tusk. - Saldo w sprawach naprawdę ważnych dla Polski jest zdecydowanie pozytywne - dodaje premier.

A gdyby Tusk miał prywatny profil na FB... To by się dopiero działo! [ZOBACZ GRAFIKĘ]

DOSTĘP PREMIUM