Kaczyński: Nie mam ambicji prezydenckich, ale chcę być premierem

- Kandydowałem na prezydenta w bardzo szczególnej sytuacji osobistej. Wszystkie badania wskazywały, że jedyną osobą w PiS, która ma szanse wygrać, byłem ja - mówi w wywiadzie dla ?Super Expressu? Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zastrzega jednak, że nie będzie już startował w wyborach prezydenckich, ale chce zostać premierem.
Kaczyński wyjaśnia w rozmowie z "Super Expressem", że prezydentura nigdy go nie interesowała. Dwa lata temu zdecydował się kandydować, bo jego zdaniem życzyłby sobie tego jego zmarły w katastrofie smoleńskiej brat Lech Kaczyński. I choć wtedy uzyskał świetny wynik - blisko 8 milionów głosów w drugiej turze - to dziś deklaruje, że już nigdy więcej nie będzie ubiegał się o najwyższy urząd w państwie.

"To była dla mnie bardzo trudna decyzja"

- Osiągnąłem dobry wynik, lepszy niż Donald Tusk w 2005 roku. Nigdy nie ukrywałem, że prezydentura to nie jest mój główny cel polityczny. To była dla mnie bardzo trudna decyzja. Zadałem sobie wtedy pytanie, co sądziłby mój brat, gdyby żył. Znałem go najlepiej, jak można znać drugiego człowieka, i byłem pewien, że powiedziałby: kandyduj! To było rozstrzygające dla mojej decyzji. Osobiście nigdy nie miałem aspiracji, by być prezydentem Rzeczypospolitej. Dziś nie mam ambicji prezydenckich, ale chcę być premierem - dodaje Jarosław Kaczyński.

- Dla PiS to nie lada problem - zauważa "Super Express". Zgodnie z wyborczym terminarzem wybory prezydenckie odbędą się na jesieni 2015 roku, a jak dotąd partia nie ma odpowiedniego kandydata. - Brano pod uwagę Zbigniewa Ziobrę, ale po jego odejściu z Prawa i Sprawiedliwości nie ma mowy, by partia Jarosława Kaczyńskiego poparła tę kandydaturę - podsumowuje "Super Express".

W sobotę cały wywiad z Jarosławem Kaczyńskim z okazji 100 dni rządu Donalda Tuska.

DOSTĘP PREMIUM