Tusk i Kaczyński, choć obiecywali, że ustąpią młodszym, nie zamierzają oddawać władzy w swoich partiach

Z okazji studniówki rządu dowiedzieliśmy się, że ani Donald Tusk, ani Jarosław Kaczyński nie zamierzają ustępować miejsca młodszym - pisze ?Gazeta Wyborcza?.
- Nikogo nie widzę, dlatego jestem w takim markotnym nastroju. Ale na szczęście lata jeszcze przed nami - powiedział pytany o następców Donald Tusk.

Dociskany o swą deklarację z kampanii, że nie będzie się więcej ubiegał o stanowisko premiera i szefa Platformy, odparł, że władzę w partii bierze ten, "kto ma siłę i przekonanie", a nie zostaje namaszczony.

Podobnie wypowiadał się Jarosław Kaczyński, dla którego weekend był równie pracowity. W wywiadzie dla "Super Expressu" szef PiS pytany o swego następcę odparł: - To musiałby być ktoś stosunkowo młody, ale nie zbyt młody, bardzo przystojny. Jednocześnie musiałby realizować nasz program. To abstrakcja.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" .

A gdyby Tusk miał prywatny profil na FB... To by się dopiero działo! [ZOBACZ GRAFIKĘ]

DOSTĘP PREMIUM