Tuskowi brakuje Kaczyńskiego? "Cyniczna wypowiedź'', ''Tusk traci bez prezesa''

"Cyniczna" - tak publicysta Tomasz Machała skomentował w Poranku TOK FM skomentował słowa Donalda Tuska, który na konferencji prasowej w weekend stwierdził, że "brakuje mu prezesa Kaczyńskiego".


"Tak, jeśli widać konkurencję, to łatwiej się rządzi" - mówił podczas podsumowania stu dni rządu Donald Tusk. Narzekał jednak, że w ostatnich tygodniach "brakowało mu" Jarosława Kaczyńskiego, szefa PiS.

- Polska polityka pasie się konfliktem między PO a PiS, a personalnie między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Kaczyńskim - skomentował wypowiedź premiera Azrael Kubacki, bloger TOKFM.pl. - Jednak gdy już prezes PiS pojawia się publicznie, to silnym uderzeniem - np. listem do swoich "pretorian". W sumie Prawo i Sprawiedliwość jest dla Tuska jak przeciwnik w aikido - w tym sporcie wykorzystuje się siłę tego przeciwnika, żeby go pokonać.

- Wypowiedź Tuska jest bardzo cyniczna - dodał z kolei Tomasz Machała z portalu natemat.pl. - Premier uświadamia wszystkim tezę, że bez konkurencji Platforma Obywatelska i rząd są oceniane same w sobie - wtedy tracą. Gdy jednak wchodzi na pole konkurencja, to sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Dla Tuska - korzystniej. Jeżeli to Jarosław Kaczyński bierze się za formułowanie jakiejś oferty, tak jak przyzwyczaił nas do tego przez ostatnie lata, to rzeczywiście PO wydaje się zupełnie innym wyborem niż wtedy, gdy oferty Kaczyńskiego nie ma w ogóle.

"Straszak PiS przestanie działać. Chyba że..."

Milczenie Kaczyńskiemu rzeczywiście się opłaca - wg badania "Scena Polityczna" przeprowadzonego przez PRESS-SERVICE Monitoring Mediów prezes Prawa i Sprawiedliwości był najrzadziej krytykowanym liderem partii politycznej w styczniu.

- Największy spadek PO był przy sprawie dotyczącej OFE w zeszłym roku - przypomniał w "Poranku" Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej". Podkreślił: - Nie było tam sporu PiS - PO, tylko PO - Leszek Balcerowicz. Ten spór wymykał się oczywistej klasyfikacji i dlatego Platforma traciła. PiS teraz świadomie wykorzystuje taktykę sprzed roku - ani przy ACTA nie próbował pokazywać, że jest liderem którejś strony, ani w przypadku ustawy refundacyjnej. Teraz też zrzucanie winy na opozycję nie podziałało.

- Straszak PiS nie będzie działać, chyba że Jarosław Kaczyński pomoże Tuskowi - podsumował Szułdrzyński.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM