Mucha w programie Lisa: ?Proszę mi mówić pani ministro"

- Preferuję pani ministro, jeżeli można poprosić - odpowiedziała Tomaszowi Lisowi Joanna Mucha na pytanie, jak powinno się do niej zwracać. Wypowiedź szefowej resortu sportu w programie ?Tomasz Lis na żywo? wywołała poruszenie w sieci, a na Twitterze - krytykę z jednej strony, dość powszechną wesołość z drugiej.


"Pani ministro" - jak słusznie zauważyła Joanna Mucha u Tomasza Lisa, taka forma nie była stosowana w odniesieniu do żadnej z dotychczasowych szefowych rządowych resortów. To pewnie po części z tego wynikało zdziwienie twitterowych komentatorów, którzy - jak Krzysztof Skórzyński z TVN24 - z niedowierzaniem pytali: "Czy Mucha serio poprosiła o tytułowanie się » Ministrą «???".

Ministra "niekonsekwentna"

Sporo komentarzy dotyczyło jednak ewidentnej niekonsekwencji Muchy, która najpierw poprosiła, by zwracać się do niej per "pani ministro", a potem mówiła o sobie "obywatel" i "urzędnik". "Hmm... Mucha najpierw mówi, że chce być nazywaną » ministrą «, a pół minuty później dodaje, że jest » obywatelem «. Konsekwencja?" - dziwił się m.in. Krzysztof Berenda z RMF FM.

"Nieopatrznie odpaliłam TVP2, a tam Mucha oznajmia, że jest » ministrą «(sic!), ale w polityce nie jest ani kobietą, ani mężczyzną. Tiaaa" - napisała inna użytkowniczka.

"A co ze Stadioną Narodową?"

Reszta komentatorów postawiła na czystą złośliwość. Marek Magierowski z "Rzeczpospolitej" dopytał: "A czy Stadiona Narodowa na mecz z Portugalią już gotowa?".

Politolog UW dr Olgierd Annusewicz nawiązał do słynnej wypowiedzi Zbigniewa Ziobry: "Ministro Mucho, prawie jak Donaldu Tusku :)".

A specjalista ds. marketingu politycznego dr Norbert Maliszewski w swoim komentarzu posłużył się aliteracją: "Ministro Mucho to Macho - chce wstrzymania premii... A mówiłem, że się pomyliła, iż chce wypłacić".

Najdalej poszedł chyba jednak Michał Majewski z "Rzeczpospolitej", który najpierw skwitował oświadczenie Muchy uszczypliwym: "Ministra of sound", a po zakończonym wywiadzie zamieścił na swoim koncie dramatyczny apel: "Miro, wróć!"...

''Minister of sound'' to jeden z najbardziej znanych klubów techno na świecie.

Czy słusznie na Twitterze śmieją się z minister Muchy?

DOSTĘP PREMIUM