"Sikorski wobec Białorusi wykorzystał wszystkie marchewki i baty?. Michalski krytykuje Czarneckiego

Dla Ryszarda Czarneckiego wyjazd z Mińska polskiego ambasadora to "spektakularna katastrofa polityki wschodniej Tuska - Sikorskiego?. Szefa polskiej dyplomacji bierze w obronę Cezary Michalski. Według publicysty nasza dyplomacja wykorzystała wszystkie możliwości. - Ze zdziwieniem znalazłem na blogu Czarneckiego satysfakcję. A przecież premier Kaczyński też stosował wszystkie metody i chciał rozmawiać o sytuacji Polaków na Białorusi - przypominał.
- Tusk - Sikorski, a może ściślej: nieznający się na polityce zagranicznej Tusk przekonany przez "speca" Sikorskiego uważał, że należy kiziać się i miziać do reżimu, bo to jest metoda na "poprawę" relacji, wypuszczenie więźniów (...) i "przesunięcie" Mińska bliżej Brukseli (i Warszawy) niż Moskwy. Polityka ta poniosła kompletną klapę. Obecna "egzekucja" ambasadorów przez władze Białorusi jest tego dobitnym potwierdzeniem. Oczywiście Sikorski słowa "przepraszam" nie powiedział i w piersi się nie walnął - napisał europoseł Czarnecki na swoim blogu.

Cezaremu Michalskiemu przemyślenia polityka PiS bardzo się nie spodobały. - To dobrze, że nasza dyplomacja wykorzystywała wszystkie możliwości - i marchewki, i baty. Bo jak Sikorski jeździł przytulać Łukaszenkę, to nie sam, tylko z szefem niemieckiej dyplomacji - przypomniał publicysta "Krytyki Politycznej".

Sikorski, ćwierkając na Twitterze, mógłby bardziej uważać

Michalski przypomniał, że pomysł rozmów z władzami Białorusi to nie jest pomysł ekip Donalda Tuska. - Przecież premier Kaczyński też stosował wszystkie metody i chciał rozmawiać o sytuacji Polaków na Białorusi. Ze zdziwieniem znalazłem na blogu Czarneckiego satysfakcję: Łukaszenka upokorzył Sikorskiego. A pamiętam go z czasów ZChN, kiedy nie był zdemoralizowany przez wojnę PO - PiS - przypomniał komentator Poranka Radia TOK FM.



Michalski broni Sikorskiego, ale nie jest bezkrytyczny. - Może czasami powinien ostrożniej "ćwierkać" na swoim Twitterze - mówił, przypominając, że szef polskiej dyplomacji m.in. porównywał prezydenta Białorusi do... Saddama Husajna.

Dobrze, że Polska nie została sama

Komentatorzy "Poranka Radia TOK FM" cieszą się, że po wczorajszej decyzji Łukaszenki UE stanęła murem za Polską. I zarządziła wycofanie z Białorusi ambasadorów wszystkich krajów wspólnoty.

Zdaniem Cezarego Michalskiego prezydent Białorusi chciał zrobić z Polski kozła ofiarnego. - To dobrze, że Unia zachowała się solidarnie - mówił publicysta "Krytyki Politycznej".

Dla dr. Roberta Sobiecha decyzja UE to "reakcja symboliczna". - Czy znajdą się teraz inne środki nacisku, w tym instrumenty gospodarcze, żeby doprowadzić do tego, aby Białoruś przestała być zamkniętym krajem, w którym naruszane są wszelkie standardy demokratyczne? - pytał socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak poinformował rzecznik MSZ, wiceminister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz spotkała się dziś z ambasadorami krajów UE akredytowanymi w Warszawie. Rozmowa dotyczyła oczywiście polityki Unii Europejskiej po "nieprzyjaznych krokach białoruskich z wczoraj".

DOSTĘP PREMIUM