Politycy o żałobie narodowej. "Celebra katastrof", "przesada" vs "spuśćcie z tonu"

Trwa dyskusja wśród polityków, czy wprowadzenie żałoby po wypadku kolejowym na Śląsku jest zasadne. Kij w mrowisko wbił poseł Robert Biedroń, który głośno i dosadnie powiedział, że jest temu przeciwny.
- W tej katastrofie zginęła też moja koleżanka. Ta tragedia dotyka mnie więc też osobiście, ale żałoba nie przysłania mi racjonalnego myślenia. Po co nam te świeczki, żałoby narodowe, cała ta polska celebra katastrof? Jesteśmy państwem niekończących się katastrof narodowych, dzięki którym rządzący mogą urządzać niekończące się żałoby narodowe - powiedział poseł Ruchu Palikota w rozmowie z Onet.pl.

Jego partyjna koleżanka Wanda Nowicka uważa jednak, że zbiorowe akty pamięci są potrzebne. - Tym niemniej, pamiętając o tej tragedii, nie można zatrzymać zegara. Życie toczy się dalej - mówi wicemarszałkini Sejmu.

W sobotę w zderzeniu dwóch pociągów osobowych zginęło 16 osób, ponad 50 jest rannych, w tym połowa ciężko. CZYTAJ WIĘCEJ>>

Prezydent Komorowski ogłosiłdwudniową żałobę.

PiS i PO murem za żałobą

W tej sprawie Mariusz Błaszczak z PiS i Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy o dziwo mówią jednym głosem. - Zginęło 16 osób, to jest olbrzymia tragedia, a więc żałoba narodowa jest uzasadniona. Nie rozumiem głosów przeciwnych - mówi przewodniczący klubu PiS.

- Żałoba narodowa jest potrzebna, żebyśmy mogli wspólnie wyrazić solidarność wobec ludzi. To bardzo piękne i szlachetne, że w kraju potrafimy się wznieść ponad podziałami - mówi Kidawa-Błońska. - Wprowadzenie żałoby jest jak najbardziej słuszne. Koledzy powinni nieco spuścić z tonu - dodaje Beata Kempa z Solidarnej Polski.

Za dużo żałoby

Z tego chóru wyłamuje się Leszek Miller, który uważa, że instytucja żałoby narodowej jest w Polsce nadużywana. - Żałoba narodowa przy tego rodzaju katastrofie jest być może przesadą, dlatego, że w każdym tygodniu ginie więcej ludzi na drogach i nikt nie ogłasza żałoby - mówi szef SLD.

Jego poprzednik również jest przeciwny ogłaszaniu żałoby narodowej przy każdej katastrofie. - Chciałbym, żeby z tego bardzo ważnego i dostojnego aktu nie zrobił się produkt powszedni. Chyba rozumiem tę żałobę, która teraz została zwołana, pytanie, czy musi trwać dwa dni - mówi Grzegorz Napieralski z SLD. - Politycy powinni porozmawiać bez kamer, kiedy warto ogłosić żałobę narodową. Przy katastrofie smoleńskiej było jasne, że trzeba ogłosić żałobę. Czy teraz? Sam zadaję sobie to pytanie - mówi.

Żałoba potrwa do wtorku do północy. W czasie żałoby flagi państwowe na gmachach publicznych zostają opuszczone do połowy masztu; odwoływane są imprezy masowe, rozrywkowe, koncerty i imprezy sportowe.

DOSTĘP PREMIUM