Po odejściu Gibały: "Rosną obawy w Platformie"

Kurczy się większość koalicyjna PO-PSL. Większość w Sejmie to 231 głosów, a koalicja rządowa ma już tylko 234 posłów. Jednak PO na ludowców nie zawsze może liczyć - pisze "Gazeta Wyborcza".
Przejście posła Łukasza Gibały z PO do Ruchu Palikota z pozoru wydaje się mało znaczącą krakowską aferką polityczną. Młody, ambitny liberał odchodzi na wieść, że wkrótce straci stanowisko szefa PO w Krakowie.

Ucieczka Gibały oznacza, że kurczy się i tak skromna przewaga koalicji PO-PSL w Sejmie. Ma 234 głosy - tylko o cztery więcej niż opozycja.

Oficjalnie politycy PO rzecz bagatelizują. - Chodzi o jednego posła, który nie potrafił odnaleźć się w PO. Jego decyzja kończy problem, a nie go zaczyna - mówi "Gazecie" wiceszef Platformy Grzegorz Schetyna.

Ale nieoficjalnie współpracownicy premiera przyznają, że w partii rosną obawy. A to niektórzy posłowie będą "chorować" przy niewygodnych głosowaniach, a to ktoś zatrzaśnie się w toalecie, jak poseł Dyka w 1993 r., przez co jednym głosem upadł rząd Suchockiej.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Po odejściu Gibały: "Rosną obawy w Platformie"
Zaloguj się
  • zoil44elwer

    Oceniono 6 razy 4

    Już będzie z kim przegrać?

  • big_gadu

    Oceniono 3 razy 1

    teraz będzie ciekawiej !

    Tusk przegrywa z kaczyńskim glosowania,

    ale nie bedzie nowych wybrów bo PSL ma za dużo do stracenia !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX