Posłowie PO skarżą PiS. Tusk: Róbcie, a mi dajcie święty spokój

Donald Tusk miesiąc temu publicznie wątpił w sens stawiania polityków PiS przed Trybunałem Stanu. - Nie mam przekonania, że nastąpiło rażące naruszenie prawa - mówił. Dał jednak wolną rękę swoim posłom, a oni chętnie z tego skorzystali. - Premier powiedział: ?Róbcie, jak wam sumienie dyktuje? - przypomina w rozmowie z nami Małgorzata Kidawa-Błońska.
PO szykuje wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry za ich działania, gdy PiS był u władzy. - Za łamanie konstytucji, za nadużywanie prawa. Także jeśli chodzi o kwestie tworzenia z ministra Ziobry nadministra - wymienia zarzuty Rafał Grupiński z PO.



Jednak jeszcze miesiąc temu nie było pewne, czy podobny wniosek ma szansę na poparcie przez PO. Słowa Donalda Tuska wskazywały na coś wręcz przeciwnego. - Byłoby niezręczną dwuznacznością, gdyby premier spieszył się z wnioskami o Trybunał Stanu wobec swoich poprzedników. Mówiąc krótko, to nie jest najlepszy obyczaj, jeśli ktoś, kto ma władzę, biegnie z wnioskiem o Trybunał Stanu dla swojego poprzednika. Tym bardziej że kwestia ewentualnej odpowiedzialności karnej czy politycznej panów Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry nie jest oczywista - mówił 16 lutego Donald Tusk.

- Nie mam przekonania, że nastąpiło rażące naruszenie prawa. Uważam, że budowali fatalny obyczaj. Nie sądzę, że są przestępcami, mówiąc krótko - dodał wtedy premier.



Tusk sam był nieprzychylny wnioskowi, ale dał wolną rękę swoim posłom. - Wielu parlamentarzystów uważa, że Trybunał Stanu powinien gruntownie zbadać, czy podejrzenia wobec nich są prawdziwe. Dlatego powiedziałem parlamentarzystom PO: "Róbcie, jak wam sumienie dyktuje, ale mi dajcie w tej sprawie święty spokój".



Czy jednak nie powstanie przez to dwugłos w partii Donalda Tuska? Małgorzata Kidawa-Błońska z PO przypomina w rozmowie z nami, że Donald Tusk powiedział posłom PO "Róbcie, jak wam sumienie dyktuje". Twierdzi, że nie ma żadnego konfliktu w partii w związku z tą kwestią. Powtarza również, o czym już wspominał Tusk, że "premier z racji swojej funkcji powinien być ponadto".

DOSTĘP PREMIUM