Sakiewicz w Budapeszcie. Wielki Wyjazd polskiej prawicy: "Jest cudownie"

Trzy tysiące uczestników organizowanego przez klub "Gazety Polskiej" "Wielkiego Wyjazdu" manifestuje w centrum Budapesztu. Wizyta u "przyjaciół Węgrów" to wyraz poparcia dla polityki Viktora Orbána. Dzisiaj zwolennicy premiera organizują marsz. "Orbán i Kaczyński prowadźcie na Warszawę!" - głosi hasło na jednym z polskich transparentów.


Akcję zorganizowały środowiska zrzeszone wokół "Gazety Polskiej". W dniu wielkich marszów poparcia dla Orbána na Węgry wyjechało ponad 3 tysiące Polaków z flagami, transparentami, gitarami... To temat dnia w prawicowych mediach. "Gazeta Polska Codziennie" przygotowała nawet węgierskie wydanie, które jest kolportowane w różnych punktach Budapesztu.

Prawicowy tabloid uczynił z wyjazdu na Węgry temat numeru. "Jedziemy odetchnąć węgierską wiosną" - czytamy na pierwszej stronie. - Chcemy wziąć udział w narodowym święcie, upamiętniając walkę Węgrów o wolność i niepodległość. Dzisiaj, kiedy Węgry mają problemy, kiedy Europa próbuje zdusić budowanie węgierskiej wolności, musimy ich wesprzeć - mówi redaktor naczelny "GPC" Tomasz Sakiewicz.

Zakonnice przygotowały poczęstunek

Organizatorami wyjazdu są klub "Gazety Polskiej", Stowarzyszenie "Solidarni 2010" oraz Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. W akcję zaangażowało się wiele osób.

Na peronie w Nowym Sączu uczestników "Wielkiego Wyjazdu" powitały zakonnice, które przygotowały dla nich poczęstunek.

Atmosfera w pociągu była bardzo podniosła. W Warsie rozbrzmiewały patriotycznie pieśni. - Podobnie teraz problem spory się wyłania, gdy w Polsce czarne skrzynki chcą zmienić zeznania. Ich problem, choć rodacy troszeczkę się smucą, że za karę już z Rosji nigdy nie powrócą - śpiewał muzyk Paweł Piekarczyk. Jak czytamy w relacji Niezależnej.pl, uczestnicy wyjazdu "długie godziny" rozmawiali z redaktorami Jackiem Karnowskim i Tomaszem Sakiewiczem.

"Jest cudownie. Węgrzy wzruszeni postawą Polaków"

Uroczystość z udziałem Polaków rozpoczęła się o godz. 9 rano. Na schodach Muzeum Narodowego przemawiali burmistrz Budapesztu István Tarlós i redaktor Sakiewicz.

- Jest cudownie: wspaniała, słoneczna pogoda, setki flag węgierskich i polskich, wzajemna życzliwość. Widziałam wielu Węgrów wzruszonych postawą Polaków. Są niezwykle zaskoczeni, bo uczestników "Wielkiego Wyjazdu" na Węgry jest prawie tyle samo, co przybyłych na uroczystości mieszkańców Budapesztu - relacjonowała Katarzyna Pawlak, dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie", tuż po gorącym powitaniu, które zgotowali Węgrzy.

"Orbán i Kaczyński, prowadźcie na Warszawę!"

Teraz uczestnicy "Wielkiego Wyjazdu" są na pl. Kossutha, gdzie trwają węgierskie uroczystości państwowe. "Polacy będą mieli zaszczyt iść na czele pochodu - tuż za węgierskimi huzarami" - czytamy w portalu Niezależna.pl. W węgierskim portalu index.hu trwa relacja na żywo z uroczystości. Na zdjęciach widać głównie polskie flagi, a na jednym z transparentów widnieje hasło "Orbán i Kaczyński prowadźcie na Warszawę!".

- Dziś rano, gdy włączyłam największy węgierski portal informacyjny index.hu byłam ogromnie zaskoczona. Na zdjęciach z demonstracji zobaczyłam więcej polskich niż węgierskich flag. Pojawiły się ironiczne tytuły typu: "Nikt im nie zapłacił". Są też filmiki, na których Polacy tłumaczą po co przyjechali. W komentarzach od razu pojawiały się pytania, dlaczego to Polacy wyszli na ulice, a nie Węgrzy - opowiada nasza czytelniczka na stałe mieszkająca na Węgrzech, która napisała na Alert24.

O godz. 16.30 uczestnicy "Wyjazdu" w trzech turach zjedzą kolację w murach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Dzień marcowej młodzieży

Centroprawicowy Fidesz, na którego czele stoi premier Orbán, zdobył dwie trzecie głosów w wyborach parlamentarnych w 2010 r. Przeforsował wiele ustaw, które - zarówno w kraju, jak i za granicą - wywołały oskarżenia o podważanie zasad mechanizmów wzajemnej kontroli władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.

Obchodzone dzisiaj Święto Narodowe (Nemzeti ünnep) zwane jest również dniem marcowej młodzieży. Upamiętnia ono rozpoczęcie rewolucji 1848 r. Tradycyjnie w tym dniu Węgrzy noszą trójkolorową kokardkę w barwach narodowych przypiętą do piersi.

DOSTĘP PREMIUM