Kempa u Tuska ws. TV Trwam. "Jeśli nie pomoże, pójdę do prezydenta"

Posłanka Beata Kempa spotkała się z Donaldem Tuskiem, by porozmawiać o miejscu dla telewizji o. Rydzyka na cyfrowym multipleksie. Reporterom zgromadzonym przed kancelarią premiera powiedziała, że wierzy w dobre intencje Donalda Tuska.


- Myślę, że pan premier w tej chwili szuka możliwości, w jaki sposób on zgodnie z przepisami prawa będzie mógł tej sprawie się przyjrzeć i zainterweniować. Mam nadzieję, że te możliwości znajdzie, pomoże ten problem rozwiązać i że to jest szczere. Jeśli tak nie jest, będzie to znaczyć, że wpisze się w ten klimat i wojny religijnej, i wojny z katolikami - mówi Kempa.

Posłanka mówiła premierowi Tuskowi o dwumilionowej rzeszy zwolenników telewizji o. Rydzyka, którzy podpisali się w obronie miejsca telewizji na multipleksie. - Mam przygotowane książki, bo być może jego przekaz o Telewizji Trwam i Radiu Maryja jest mocno zafałszowany. Mówią one o misji mediów katolickich autorstwa o. Tadeusza Rydzyka - mówiła przed spotkaniem Kempa.

Kempa: Pójdę nawet do prezydenta

Politycy prawicy bronią miejsca Telewizji Trwam na multipleksie. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodziła się, by telewizja o. Rydzyka miała tam swoje miejsce. Tłumaczy to tym, że TV Trwam nie gwarantuje powodzenia finansowego projektu.

Beata Kempa dodała, że jeśli to spotkanie nie przyniesie rezultatów, pójdzie do samego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

- Mam nadzieję, że pan prezydent również mnie przyjmie w imię wolności mediów w Polsce. Wciąż apeluję do pana Dworaka i całej Krajowej Rady, aby zweryfikowali tę decyzję. Powinni się zastanowić, skoro miliony Polaków w tej sprawie czują się dyskryminowane - dodaje.

DOSTĘP PREMIUM