Bury o emeryturach: Już Miller wysypał się na takiej reformie

- PSL podkreślało, że to trudna reforma. Kilkanaście lat temu wysypał się na niej premier Miller - mówił w TOK FM Jan Bury. Poseł PSL-u nadal wierzy w możliwość porozumienia. Podkreśla przy tym, że wydłużenie wieku emerytalnego musi być wsparte solidną polityką prorodzinną. - Od 20 lat słyszę o "wielkiej wadze polityki prorodzinnej" etc., ecie-pecie. Już w to nie wierzę - odpowiedział na to prowadzący "Poranek" Jan Wróbel.
Jak tłumaczył w TOK FM poseł PSL Jan Bury, zaplanowana na wczoraj, a ostatecznie odwołana, konferencja prasowa premierów nie miała być oświadczeniem o wspólnym pakiecie rozwiązań emerytalnych. - Mieli poinformować o wspólnych ustaleniach, ale i o dzielących jeszcze różnicach - wyjaśniał. - Wczoraj w trakcie Rady Ministrów okazało się, że panowie nie do końca są gotowi, żeby oświadczyć na zewnątrz i powiedzieć: "Mamy porozumienie" - opowiadał Bury.

"Nie pójdziemy na zgniłe kompromisy". Trzy scenariusze Platformy

- Mamy taki chwilowy kryzys. Platforma ma dziś swój zarząd, będą decydować, czy dalej będą szukać kompromisu z PSL-em. My nadal jesteśmy do takiego kompromisu gotowi - zapewniał polityk. - Jeśli się okaże, że PO dojdzie do innego wniosku, to cóż, polityka jest taka, że musi chcieć współpracować dwóch - mówił.

Na takiej reformie wysypali się Miller z Hausnerem

- Od początku PSL podkreślało, że to jest trudna reforma. Kilkanaście lat temu wysypali się na niej premier Miller i wybitny ekonomista Jerzy Hausner - przypominał poseł PSL. - To nie sztuka chcieć. Jeszcze trzeba mieć większość parlamentarną, poparcie społeczne, związków zawodowych, opinii publicznej - przekonywał Bury.

"Wybory teraz to katastrofa dla PO" [KOMENTARZE]

Jak mówił poseł PSL, dlatego Stronnictwo przygotowało pomysły łagodzące reformę. Pierwszy pomysł polega na rozbiciu jej na dwa etapy. W pierwszym wiek emerytalny zarówno kobiet, jak i mężczyzn byłby podniesiony o dwa lata; w drugim wiek emerytalny byłby wyrównany.

Druga propozycja to zrównanie wieku już teraz, ale danie wszystkim możliwości wcześniejszego wyjścia z systemu dzięki tzw. emeryturom cząstkowym. - Premier Tusk jest skłonny poważnie rozważyć taką propozycję. Jak zwykle problem tkwi w szczegółach. Jakie emerytury cząstkowe? W jakiej wysokości? Minimum emerytalnego? A może jednej trzeciej, jednej drugiej minimum? Po jakim czasie byłoby to możliwe? - wyliczał Bury.

Zobacz całą rozmowę



"Zbudujmy politykę prorodzinną", "ecie-pecie"

- Zbudujmy wokół tego rozwiązania także politykę prorodzinną, politykę wychowania przedszkolnego, duże wsparcie dla samorządów gminnych dla rozwoju żłobków. Nasze problemy wynikają właśnie z braku prawdziwej polityki prorodzinnej - uważa Bury. - W Polsce jest raptem 30 tys. miejsc w żłobkach, to jest wielkość na województwo mazowieckie - mówił polityk PSL.

- Polityka prorodzinna to rodzaj smutnego konika. Nie pamiętam roku, żeby nie mówiło się o niezwykłej wadze polityki prorodzinnej, etc., ecie-pecie - zirytował się Jan Wróbel. - Po 20 lata dochodzimy do wniosku, że to jest ważny problem, nad którym trzeba się pochylić. Wie pan co? Nie będzie tej polityki prorodzinnej za mojego życia, ja już się z tym oswoiłem - powiedział prowadzący "Poranek". - A ja wierzę - zadeklarował Bury. - Minister Rostowski zna bardzo dobrą brytyjską politykę prorodzinną. Myślę, że ma szanse niektóre rozwiązania przenieść na nasz grunt - ocenia.

Propozycja: składki emerytalne płacone przez państwo dla samozatrudnionych

PSL ma także propozycję wsparcia dla samozatrudnionych. - Jeśli wydłużenie wieku emerytalnego, to dajmy też szansę osobom, szczególnie kobietom, które pracują we własnej firmie na samozatrudnieniu. Kobiecie, która w takich warunkach przechodzi na urlop wychowawczy, nikt za ten urlop nie płaci. Niech państwo zapłaci chociaż składkę emerytalną, to będzie wyrównanie szans - proponował Jan Bury.

DOSTĘP PREMIUM