Amnesty International: Nie raz spotkaliśmy się z oskarżeniami, że bronimy terrorystów

Jedną z organizacji, która od lat alarmowała, że m.in. w Polsce istnieją tajne więzienia CIA, jest Amnesty International. - Nie raz spotkaliśmy się z oskarżeniami, że bronimy terrorystów. Albo byliśmy zaliczani do pięknoduchów, którzy nie mają pojęcia o rzeczywistości - przypomina Draginja Nadażdin.
Zdaniem szefowej AI w Polsce brakuje ciągle wypowiedzi "autorytetów moralnych" potępiających stosowanie tortur. - Bo cały czas pokutuje pewien mit, że służby specjalne dla naszego dobra i bezpieczeństwa są ponad prawem. I że się nie mylą. Zapomina się, że w Polsce mamy dwie osoby, które uzyskały status pokrzywdzonych. Zapomina się też, że osoby podejrzane nie są skazane. A nawet kiedy zebrano dowody potwierdzające ich winę, to nie można zapominać, że to są ludzie. I muszą być traktowani zgodnie z prawem. Osoby przetrzymywane w Polsce były przetrzymywane bezprawnie, a tortury nie mieszczą się w prawie polskim i międzynarodowym - mówiła Draginja Nadażdin w Komentarzach Radia TOK FM.



Największy odzew dokumenty dotyczące tajnych więzień, publikowane przez Amnesty International, wywoływały poza Polską. - W Polsce było tylko kilku polityków, którzy zabierali głos w tej sprawie - podkreślała Nadażdin. Jednym z nich był Józef Pinior.

Kto poprowadzi śledztwo?

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", sprawą więzienia w Starych Kiejkutach może zająć się specjalny zespół prokuratorów z Krakowa. Mimo że zarzuty w tej sprawie postawili śledczy z Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.



- Dla mnie to podejrzane, że odbiera się śledztwo prokuratorom, którzy tak daleko doprowadzili sprawę, i daje się ją zupełnie nowemu zespołowi - stwierdził dziennikarz "GW".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM