Niesiołowski: Patronem tej manifestacji jest Drakula. Kaczmarski się w grobie przewraca

- Patronem tej manifestacji pod Sejmem jest Wład Palownik i Drakula - komentował w Sejmie Stefan Niesiołowski dzisiejsze protesty związkowców. - Jeśli ktoś formułuje takie pojęcia jak totalitaryzm, poniżanie starszych ludzi, opresja, obozy pracy, to chyba był nieobecny podczas rozdawania w Polsce IQ - dodał z mównicy.
- Sztandary "Solidarności" są razem z ludźmi wbitymi na pal, jeżeli Pani tego nie widzi, to proszę się przejść zobaczyć - odpierał zarzuty posłanki o nadużycie w swojej wypowiedzi opisującej przebieg protestów. - Wład Palownik się kłania i książę Drakula - dodał.

Referendum dozwolone, ale niegodziwe

- Jeśli ta "Solidarność" śpiewa "Mury", to znaczy, że co? Że mamy w Polsce więźniów politycznych, mamy kraty, mamy stan wojenny? Czy ich opętało? - pytał Niesiołowski. Mówi, że protestujący chyba nie zauważyli, że stan wojenny się skończył, a Polska jest niepodległa. Niesiołowski podczas wystąpienia przywołał postać Jacka Kaczmarskiego, barda "Solidarności". - Kaczmarski się chyba w grobie przewraca - mówił.

- Jest znane łacińskie powiedzenie "Non omne licitum honestum", tzn. Nie wszystko, co jest dozwolone, jest godziwe - mówił Niesiołowski. Według niego referendum ws. emerytur jest dozwolone, ale niegodziwe.

Platforma mówiła o reformie w kampanii

Niesiołowski odpierał również zarzuty opozycji dotyczące braku informowania o planach Platformy wobec emerytur podczas kampanii wyborczej. - To jest nieprawda, minister Rostowski formułował tę tezę, Platforma to mówiła - tłumaczył Niesiołowski.

Dodał, że nie było to tak wyraźne, ale sama teza, że wiek emerytalny będzie podwyższany, była formułowana. - Odpieram ten zarzut jako tendencyjny i nieprawdziwy, jakobyśmy w kampanii o tym nie mówili - mówił Niesiołowski.

PiS ma niewielkie prawo, żeby nazywać referendum nieuczciwym

- Do tego jest prosta droga, że jeżeli się czegoś w kampanii nie powie, to wybory są nieważne - bronił się Niesiołowski. Dodał, że wolałby, żeby tez o nieuczciwości w kampanii parlamentarnej nie formułowali ludzie, którzy prowadzili ją pod hasłem "listy do przyjaciół moskali" i "zakończenia wojny polsko-polskiej".

- Ten obóz ma niewielkie prawo do tego, żeby mówić, że to referendum jest nieuczciwe z tych powodów, które tu merytorycznie wyjaśnialiśmy - mówił.

Referendum częścią ulicznego scenariusza

- Proszę zobaczyć, jakie tam hasła są formułowane: my dopiero wam pokażemy, to jest początek, jeżeli przegłosujecie, to popamiętacie - wyliczał hasła protestujących Niesiołowski. Według niego jest to pewien scenariusz uliczny, którego celem jest przekreślenie wyników wyborów i dojście do władzy. - To referendum jest częścią tego scenariusza - mówił.

DOSTĘP PREMIUM