Kempa do Mularczyka: "Każ premierowi wyjść z nory. Zrób show". Nagrało się

- Mam taki pomysł... Wezwij Tuska do wyjścia do związkowców. Zrobisz show - tak pouczała dziś w Sejmie Arkadiusza Mularczyka Beata Kempa z Solidarnej Polski. Pech chciał, że rozmowę niechcący podsłuchał TVN 24.
Burzliwa debata - czytaj relację na żywo >>

Solidarna Polska ciągle szuka na siebie pomysłu. Wiceprzewodniczącej partii Beacie Kempie musiało bardzo zależeć, aby jej ugrupowanie odcisnęło swe piętno na dzisiejszej debacie na temat referendum ws. podniesienia wieku emerytalnego.

Po tym, jak Donald Tusk w kontekście wypowiedzi Piotra Dudy z "Solidarności" mówił o "pętakach", posłanka wpadła na to, jak SP może zaistnieć w debacie. Pech chciał, że swoim pomysłem z Arkadiuszem Mularczykiem podzieliła się przy... ciągle włączonej kamerze TVN 24.

Kempa: - Arku, czekaj, ja chcę jeszcze z tobą pogadać [Czekaj, Jola, czekaj! - do telefonu]. Mam taki pomysł, jakbyś na przykład wyszedł teraz, przerwał kon... Nie konwent... Przerwał i wezwał Tuska do natychmiastowego wyjścia do tych ludzi [protestujących przed Sejmem związkowców - przyp. red.]. Niech nie chowa głowy w piasek. "Jeśli ma pan honor, proszę wyjść do tych ludzi, iluś tam tysięcy...". Zadzwoń do Dudy, ilu przyjechało. I każ mu wyjść, z nory.
Mularczyk: - Na samym początku, tak?
Kempa: - Na samym początku, zrobisz show. Zrób to.

"A gdzie ten wniosek formalny?"

Szef klubu posłuchał i natychmiast wystąpił do marszałek Sejmu z wnioskiem formalnym. Do reszty wskazówek Beaty Kempy jednak już się nie zastosował. Jego wystąpienie wypadło dość blado - nie wezwał Donalda Tuska nawet do "wyjścia ze swojej nory". "Show" na pewno nie było.

- Dosyć niewyraźnie zabrzmiały słowa ubolewania pana premiera [szef rządu przepraszał za "pętaka" - przyp. red.]. Panie premierze, ja prosiłbym jednak, aby pan przeprosił te dwa miliony osób, które podpisały się pod wnioskiem. A jeśli chodzi o odwagę, panie premierze... Gdyby był pan odważny, poddałby pan tę sprawę pod referendum, a w dniu dzisiejszym wyszedłby pan do związkowców.

Trzęsienia ziemi nie było. Ewa Kopacz wystąpienie przewodniczącego skwitowała krótko i bezlitośnie: - Nie znalazłam znamion wniosku formalnego.

Wniosek przepadł. PiS: To nie koniec

Debata ws. emerytur była burzliwa - trwała ok. 8 godzin. Po niej posłowie odrzucili w głosowaniu wniosek Solidarności o przeprowadzenie referendum ws. wieku emerytalnego.

Opozycja zapowiada, że to nie koniec - SLD chce złoyć własny wniosek, a PiS - zrobić akcję. - Referendum nie będzie, ale sprawa pozostała - oświadczył po głosowaniu Jarosław Kaczyński. - Będzie akcja "Solidarności", będzie i na pewno nasza akcja zmierzająca do tego, aby to nie zostało wprowadzone. Nacisk społeczny czasem daje rezultaty. Jeżeli jest to nacisk szerokiego frontu, to władza się czasem reflektuje - dodał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM