Parlament ma kontrolować prokuraturę? ?Niepokojące''

- Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której poseł będzie dopytywał prokuratora generalnego, jak wygląda śledztwo w konkretnej sprawie - mówił w TOK FM Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości. Odnosił się do zapowiedzi Jarosława Gowina o poddaniu prokuratury kontroli parlamentarnej.
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zapowiada poddanie prokuratury kontroli parlamentarnej. - To niepokojące, jeśli chodzi o hasło. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać w praktyce - komentował były minister sprawiedliwości. Jak tłumaczył, jest to ryzykowne, bo posłowie są pod wpływem różnych grup nacisków, także środowiskowych. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której poseł będzie dopytywał prokuratora generalnego, jak wygląda śledztwo w konkretnej sprawie - podkreślał prof. Ćwiąkalski.

Przyznał jednak: nie powinno być też tak, że prokurator nie musi w ogóle stawić się np. przed Sejmową Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. - Na pewno nie powinien się tłumaczyć, jeśli chodzi o konkretne śledztwa. Powinien udzielać informacji, jeśli chodzi o wyjaśnienie ogólnego kierunku działania prokuratury - przekonywał Ćwiąkalski. - Pamiętam, jak stawałem przed tą komisją. Pytania niekoniecznie miały wyłącznie merytoryczny charakter, często była to okazja, żeby próbować "ustrzelić" ministra z ekipy rządzącej - odpowiadał Zbigniew Ćwiąkalski.

"Prokuratura powinna okresowo informować o postępach w śledztwie"

Janina Paradowska pytała Zbigniewa Ćwiąkalskiego, jak ocenia politykę informacyjną prokuratury w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Prokuratura zdążyła sporo powiedzieć, bo pewne wątki już wykluczyła - odpowiadał Ćwiąkalski. - Francuzi wyniki śledztwa w sprawie katastrofy Concorde przedstawili po 5 latach - przypomniał poranny gość TOK FM. Ale przyznał: - Wolałbym, żeby okresowo prokuratura informowała, na jakim etapie jest śledztwo, kiedy zostanie zakończone, jakie dalsze badania są konieczne.

- Nie chciałbym, żeby prokuratura odpowiadała na każde mniej lub bardziej bzdurne doniesienia o przyczynach katastrofy - podkreślał były minister sprawiedliwości. I dodał, że ostatnio pojawia się dużo fantastycznych wersji. - One robią swoje, mają wpływ na opinię publiczną - stwierdziła Janina Paradowska. - Nawet największa nieprawda, powtarzana po wielokroć, utrwala się w świadomości ludzkiej, także wolałbym, żeby okresowo prokuratura informowała, na jakim jesteśmy etapie - mówił Zbigniew Ćwiąkalski w Poranku TOK FM.

"Reformy miały iść dalej"

1 kwietnia minęły dwa lata, odkąd weszła w życie ustawa rozdzielająca funkcję ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Zmiana się sprawdziła? - Z całą pewnością nie ma wpływu politycznego. Nawet nie ma zarzutów co do możliwości oddziaływania polityków na prokuraturę. Jeśli chodzi o katastrofę smoleńską, to rząd miałby bardzo trudną sytuację, gdyby minister sprawiedliwości był zarazem prokuratorem generalnym i nadzorował tę sprawę - mówił Zbigniew Ćwiąkalski w TOK FM. I dodał: - To był pierwszy krok, przynajmniej w moim założeniu, oddzielenie stanowisk to była pozycja wyjściowa, a reformy miały iść dalej.

DOSTĘP PREMIUM