Żakowski o rocznicy smoleńskiej: Boję się, że to będzie straszny dzień

"To jest po prostu haniebne. Nie widzę nic, czym można by to usprawiedliwić lub co by łagodziło ocenę. Tak jak nie widzę usprawiedliwienia dla cmentarnych hien" - pisze Jacek Żakowski. W "Gazecie Wyborczej" dziennikarz potępia polityczne i medialne wykorzystywanie tragedii smoleńskiej. Dziś mija jej druga rocznica.
"Nie zamierzam oceniać zachowań ani wypowiedzi bliskich ofiar tragedii smoleńskiej. Zostali wystawieni na próbę, o której nie mam pojęcia. (...) Każdy radzi sobie z taką sytuacją, jak umie. Jedni mają siłę, by radzić sobie pięknie. Inni mają z tym kłopot. I mają do tego prawo. Czym innym jest jednak reakcja ofiar na traumę, a czym innym polityczne żerowanie bez liku innych osób na smoleńskiej tragedii. Dawanie w jej obliczu upustu fobiom, paranojom, nienawiści" - pisze w felietonie w "Wyborczej" publicysta "Polityki".

"Chodzi o elementarny standard człowieczeństwa, który normalnym ludziom podpowiada, by w tragedii innych nie szukać dla siebie korzyści. Takie szukanie to zawsze jest podłość. Ale gdy tragedia ma tak niewyobrażalną skalę jak katastrofa smoleńska, żerowanie na niej staje się niewyobrażalną podłością. Skala tej podłości, z którą mamy w Polsce do czynienia, jest najbardziej zawstydzającym doświadczeniem mojego dorosłego życia" - pisze Żakowski.

Zombi szołbizu

"Ci wszyscy politycy opowiadający o katastrofie byle jakie głupoty i wysuwający byle jakie pretensje, żeby tylko zaistnieć, wskoczyć na falę emocji, pogrążyć rywali. Ci wszyscy redaktorzy beztrosko snujący odlotowe teorie, byle tylko zwrócić na siebie uwagę i poprawić sprzedaż. Te wszystkie zombi szołbizu cudownie ożywające w świetle cmentarnych zniczy. To jest coś tak zawstydzającego, że w najczarniejszych snach by mi nie przyszło do głowy, iż coś takiego w tej skali zobaczę w wolnej Polsce" - podkreśla Żakowski.

Cały felieton w "Gazecie Wyborczej"

Równie ostro wypowiedział się o zwolennikach spiskowych teorii Seweryn Blumsztajn w sobotniej "Gazecie". Dzisiejsza, druga rocznica katastrofy smoleńskiej będzie - jak pierwsza - zdominowana przez wydarzenia, które PiS i jego zwolennicy organizują w Warszawie. Zapromował je w swoich życzeniach wielkanocnych Jarosław Kaczyński. Zwolennicy PiS "przejmą" na ten dzień Krakowskie Przedmieście: od rana mają złożyć kwiaty pod krzyżem, który - jak zapowiedział prezes - "stanie", wysłuchać przemówienia Kaczyńskiego, oglądać filmy na telebimie, a wieczorem - przejść pod Pałac Prezydencki w marszu z pochodniami.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM