Kaczyński przed Pałacem: "Zostali zdradzeni o świcie! Nikt się z nami nie liczy! Zło dobrem zwyciężaj"

- Niezależnie od wyniku śledztwa wiemy, że zostali zdradzeni! Potwierdzanie rosyjskich kłamstw to hańba! - wołał przed Pałacem Prezydenckim w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński. Towarzyszyła mu córka pary prezydenckiej Marta.


- Cieszę się, że mogę wraz z Martą stać tu, przed wami! Jaka to niezwykła chwila! Jakie to przeżycie! - przywitał zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim ludzi Jarosław Kaczyński. I rozpoczął litanię oskarżeń pod adresem obecnych władz.

- Zostali zdradzeni - to wiemy już dzisiaj na pewno! Niezależnie od ostatecznych ustaleń śledztwa, jeśli odwołać się do poety, to zostali zdradzeni o świcie! I to było haniebne, tak jak oddanie śledztwa [Rosjanom - przyp. red.], przyjmowanie i potwierdzanie rosyjskich kłamstw i głoszenie kłamstw polskich! Haniebne było obrażanie poległego prezydenta Rzeczypospolitej i generała Błasika! - wołał Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu.

"Niech mainstreamowe media nie mówią, że śledztwo jest niezależne!"

Prezes PiS w emocjonalnym przemówieniu wyliczał kolejne - jego zdaniem - "haniebne" działania władz polskich. Zaliczył do nich "obrażanie i upokarzanie rodzin", "niepodejmowanie najbardziej podstawowych obowiązków" i brak umiędzynarodowienia sprawy smoleńskiej, a także "odmawianie amerykańskiemu wybitnemu specjaliście udziału w sekcjach [zwłok - przyp. red.; chodzi o patologa prof. Michaela Badena]".

- Niech nikt już więcej nie mówi w tzw. mainstreamowych mediach, że to jest niezależne śledztwo. Odmawia się uczczenia prezydenta. To wszystko hańba! - wołał Kaczyński.

"Hańba! Hańba!"

W dalszej części swojej mowy prezes PiS stwierdził, że wymienione przez niego działania okazały się tylko wstępem do ataku m.in. na Kościół katolicki, na nauczanie religii w szkołach i na materialne podstawy funkcjonowania Kościoła. - Mamy ataki na nauczanie historii, wycofanie ogólnych przedmiotów na wyższych uczelniach i likwidację tysięcy szkół! - wołał Jarosław Kaczyński.

- Te ataki to też jeszcze mało! Mamy atak na miejsca pracy w małych i średnich miastach, mamy do czynienia z grabieniem majątku narodowego, a tu takim przykładem jest Stocznia Gdańska - podkreślił. - Hańba! Hańba! - odpowiedzieli mu zgromadzeni na Krakowskim Przedmieściu ludzie.

Przy wtórze oklasków szef największej opozycyjnej partii wyliczał dalej: - Mamy politykę zagraniczną, którą nie nazwę polityką polską, ale polityką Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego. - Hańba! - znów odkrzyknął tłum.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że Polska "pod ich przewodem przyjmuje świadomie rolę nic nie znaczącego przedmiotu światowej polityki". - Nie liczą się z nami silni, jak Rosja i Niemcy. Ale nie liczą się z nami także mali i słabi, Litwa też kpi sobie z zawartych traktatów. Po prostu nikt się z nami nie liczy! - zawołał.

Kaczyński chwali Rydzyka i Sakiewicza. "Zło dobrem zwyciężaj"

Odpowiedziały mu brawa i oklaski. Lider PiS od krytyki przeszedł do pochwał. Chwalił m.in. kierowany przez Antoniego Macierewicza zespół parlamentarny ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, chwalił też "dziesiątki tysięcy Polaków", którzy po katastrofie zaangażowali się w różnego rodzaju działania polityczne i społeczne.

Z tej tragedii wyrosło bardzo wiele dobra - stwierdził Kaczyński. Podziękował m.in. o. Rydzykowi, pochwalił "to, co robi » Gazeta Polska «" (wymienił jej redaktora Tomasza Sakiewicza) i cała "strefa wolnego słowa". - Tak, proszę państwa - już w tej chwili budowana jest IV Rzeczpospolita! - krzyknął. - Możemy zwyciężyć wtedy, jeśli będziemy szli w jedno ramię. Siłą możemy być w jedności. Ci, którzy niszczą jedność, niszczą siłę! Jeszcze jedno musi być w naszych sercach i umysłach: słowa św. Pawła: "Zło dobrem zwyciężaj!" - zawołał Kaczyński. Podkreślił, że Polakom "dali już przykład Węgrzy", i zakończył słowem: "Zwyciężymy!". Tłum podchwycił hasło, po czym zaśpiewał Kaczyńskiemu "Sto lat".

Obchody drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej

Wcześniej, po porannej mszy i złożeniu kwiatów przed Pałacem Prezydenckim, Jarosław Kaczyński wspominał swego brata podczas zorganizowanego w Warszawie kongresu "Polska Wielki Projekt". - Prezydent Lech Kaczyński proponował Polakom "racjonalny patriotyzm" - powiedział w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej o swoim bracie szef Prawa i Sprawiedliwości.

Po popołudniowym przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim planowana jest msza św.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM