Szefowa Rodzin Katyńskich: Kaczyński nie może być jednocześnie "bratem" i "politykiem"

- Jeśli Jarosław Kaczyński chce się wypowiadać jako rodzina, to niech przestanie być prezesem partii. Niech się zdecyduje, bo to jednak jest albo-albo, nie da się połączyć tych dyskursów. To są dwie różne rzeczy - powiedziała prezeska Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska w audycji "Gość Radia ZET".


Izabella Sariusz-Skąpska z Federacji Rodzin Katyńskich ostrzegała Jarosława Kaczyńskiego przed stosowaniem obecnej retoryki w odniesieniu do wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku: - Jeszcze trochę i wszyscy, którzy związani są z katastrofą smoleńską, będą postrzegani jako natręci. A tak nie może być.

"Obchody rocznicowe były żenujące"

Szefowa Federacji w audycji Radia ZET uznała tegoroczne obchody rocznicowe za "żenujące". - W Katyniu nikt nikomu nie śpiewał "Sto lat". To było żenujące, w życiu nie uczestniczyłabym w takich pochodach. 10 kwietnia to tajemnica mojej rodziny, to się dzieje gdzieś w środku - oświadczyła.

Sariusz-Skąpska ponadto przyznała, że ma problemy ze słuchaniem informacji na temat katastrofy, np. słynnej brzozy, która według niektórych miała zostać posadzona dopiero teraz. - Ja tę brzozę widziałam w czerwcu! Jak ja słyszę te informacje, powstrzymuję się, żeby nie powiedzieć wprost, że to są brednie. Muszę się wtedy zamknąć, wyłączyć wszystkie media i powiedzieć sobie "dość." Ludzie na ulicy mi mówią, że też się wyłączają - dodała.

DOSTĘP PREMIUM