Słynna "wrzutka" senatora Rockiego niekonstytucyjna. Porażka Platformy

Tryb nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej jest niezgodny z konstytucją - uznał Trybunał Konstytucyjny. Wbrew procedurom wprowadzono słynną poprawkę senatora Marka Rockiego, przyjętą przez Sejm w ekspresowym tempie pod koniec kadencji poprzedniego parlamentu. Proces nowelizacji wywołał protesty organizacji pozarządowych.
Sprzecznie z konstytucją uchwalona została tzw. poprawka Rockiego: wniesiona była w Senacie, bez debaty, a następnie przyjęta przez Sejm na ostatnim posiedzeniu przed wyborami. Tymczasem z orzecznictwa Trybunału wynika, że na etapie Senatu nie można wprowadzać istotnych merytorycznych poprawek zawierających rozwiązania, które nie zostały wcześniej przyjęte przez Sejm.

Rocki broni poprawki: Lepiej ograniczyć dostęp czasowo, niż utajnić na zawsze >>

"Poprawka Rockiego" wprowadzała możliwość nieudostępniania informacji o opiniach i ekspertyzach zamówionych przez władze, jeśli mogłoby to zagrozić ważnemu interesowi gospodarczemu państwa. Oznaczało to, że w skrajnych wypadkach urzędnicy mogli korzystać z tego prawa, by zataić swoje błędy lub nielegalne działania.

- Senatorowi PO poprzedniej kadencji, pod kierunkiem Marka Rockiego, chyba dzisiaj powinni się wstydzić. Wszyscy pamiętamy, że duża część mediów i opinii publicznej protestowało przeciw takiej procedurze i zawężaniu dostępu do informacji publicznej - komentował wyrok dla Radia TOK FM Ryszard Kalisz z SLD.

"Nie tylko tryb, ale i treść nowelizacji naruszał konstytucje"

Rząd i PO tłumaczyły, że nieudostępnianie pewnych informacji jest konieczne, a procedura ich utajniania zbyt skomplikowana, dlatego potrzebny jest dodatkowy tryb ich ochrony. Według wielu opinii, m.in. Fundacji Helsińskiej, konstytucję naruszał nie tylko tryb uchwalenia "poprawki Rockiego", ale też jej treść, która nieproporcjonalnie do konieczności ogranicza konstytucyjne prawo do informacji o działaniach władzy publicznej.

Nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej przekazał do Trybunału Konstytucyjnego prezydent Bronisław Komorowski. Prezydent deklarował, że chce, by ustawa weszła w życie, bo wdraża unijną dyrektywę o powtórnym wykorzystaniu informacji publicznej. Ale ponieważ przychylał się do opinii, że została uchwalona z naruszeniem konstytucji - skierował ją do Trybunału.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM