Działacz Platformy o prezydent Warszawy: No i ?Bufetowa" zamknęła swój sklepik...

?Dzisiaj po raz kolejny jest mi wstyd, że jestem członkiem Platformy Obywatelskiej. Drodzy koledzy z PO, czas zastanowić się, czy nasi członkowie wiedzą, co to są swobody obywatelskie? - pisał na swoim profilu na Facebooku działacz PO i członek Wiary Lecha Jarosław Pucek. Jego oburzenie wywołała decyzja wojewody mazowieckiego o zakazaniu przeprowadzenia demonstracji przez kibiców Lecha.
Zaczęło się od tego, że wojewoda mazowiecki na wniosek policji podjął decyzję o wyłączeniu dla publiczności sektorów stadionu Legii przeznaczonych dla Wiary Lech. Po tej decyzji kibice Lecha postanowili zorganizować demonstrację przed stadionem stołecznego klubu, na co z kolei nie zgodziły się władze Warszawy.

"Znów jest mi wstyd, że jestem w PO"

Zakaz ten wzbudził olbrzymie kontrowersje. Jarosław Pucek, poznański działacz PO i członek stowarzyszenia kibiców "Wiara Lecha", zamieścił na swoim profilu na Facebooku bardzo ostry wpis, który zaczyna dość obraźliwym odniesieniem do partyjnej koleżanki i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz: "No i 'Bufetowa' zamknęła swój sklepik".

"Dzisiaj po raz kolejny jest mi wstyd, że jestem członkiem Platformy Obywatelskiej. Tak, tak - 'obywatelskiej'. Drodzy koledzy z PO, czas zastanowić się, czy nasi członkowie wiedzą, co to są swobody obywatelskie i stosowanie prawa. Przeczytajcie sobie uzasadnienie decyzji o zakazie przeprowadzenia zgromadzenia. Nie wiem, czy bardziej jest mi wstyd, czy jestem wściekły czy też bezradny" - pisał Pucek.

"Smród znad Mińska każe mi przeprosić"

Działacz Platformy zakończył wpis stwierdzeniem, że "aparat państwa zwyczajnie tłamsi wyrażanie poglądów": "Smród znad Mińska każe mi, a pozostałym myślącym swobodnie członkom PO, powiedzieć - PRZEPRASZAM".

Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki dziś zmienił swoją decyzję i zezwolił jednak na udział kibiców Lecha Poznań w sobotnim meczu piłkarskiej ekstraklasy z Legią. Działacz Platformy skomentował na Facebooku ten zwrot akcji z satysfakcją: "No to jedziemy na 'legalu' :-)".

DOSTĘP PREMIUM