Sierakowski: Ci ludzie są ogłupiani przez biznes ojca Rydzyka

- Ci ludzie są ogłupiani przez biznes ojca Rydzyka, on domaga się specjalnych praw, nie mając żadnego uzasadnienia. Nie ma żadnego powodu mówić o tym, że to środowisko jest dyskryminowane - oceniał w TVP Info Sławomir Sierakowski z Krytyki Politycznej, odnosząc się do dzisiejszego marszu w obronie Telewizji Trwam.
Marsz w obronie TV Trwam [RELACJA NA ŻYWO]>>

- Wydaje mi się, że Trwam nie jest dyskryminowana, mimo że ma śladową oglądalność, jest dostępna i będzie nawet po tej zmianie na takich samych warunkach. Mówi się, że ktoś chce likwidować albo ograniczyć, ale to jest nieprawda, bo to jest telewizja nadawana z satelity - przekonywał Sierakowski.

"Trudno znaleźć jakieś działanie KRRiT sprzeczne z prawem"

Jego zdaniem wynika to z "bogatej tradycji domagania się specjalnych praw". - Do tej pory najczęściej dotyczyło to mediów publicznych, jakiś dziennikarz stracił swój program w wyniku przeszeregowań we władzach. A to jest przejaw demoralizacji, za którą odpowiedzialne są bardzo różne władze. Czy SLD-owska, czy PiS-owska.

Choć tej władzy nigdy nie popierałem, trudno mi znaleźć jakieś działanie KRRiT czy pana Dworaka, które byłoby sprzeczne z prawem lub faworyzowaniem jednej lub drugiej stacji - zaznaczył.

"Temperatura jest podgrzana i podział jest coraz silniejszy"

Sierakowski przekonuje, że więcej tu demonstracji politycznej niż obrony Telewizji Trwam. - Wynika głównie z determinacji Jarosława Kaczyńskiego, który przegrał sześć wyborów, chce teraz spróbować czegoś nowego, zaostrzyć retorykę polityczną, stąd ta retoryka wojenna. Chce wyprowadzić ludzi na ulicę, mam nadzieje jednak, że będzie się to trzymać granic prawa i rozsądku. Wyobrażam sobie, że silna opcja polityczna, która jest za słaba, żeby sprawować władzę, spróbuje jakiś specjalnych metod. Temperatura jest podgrzana i podział jest coraz silniejszy. Mówienie o wojnie i walce. Jarosław Kaczyński, który mówi już otwarcie o zamachu - powiedział.

DOSTĘP PREMIUM