Lis: Premier popełnił błąd. Chciał sparaliżować Gowina odpowiedzialnością, a on harcuje

Jarosław Gowin złapał wiatr w żagle. Uaktywnili się też jego koledzy z ?nurtu republikańskiego?. Tomasz Lis nie ma wątpliwości, że premier powinien żałować nominacji dla Gowina. - Myślę, że Tusk chciał go sparaliżować odpowiedzialnością. A tymczasem on harcuje o wiele sprawniej niż w sejmowych kuluarach - ocenił.
Minister sprawiedliwości blokuje podpisanie przez Polskę konwencji Rady Europy przeciwko przemocy wobec kobiet. Głośno krytykuje sytuację we własnej partii, oskarżając: Lewa strona PO otwiera spory światopoglądowe.

W tym samym czasie inny konserwatysta z PO, Jacek Żalek, zgłasza pomysł klauzuli sumienia dla aptekarzy oraz skutecznie blokuje prace nad liberalnym projektem ustawy o zapłodnieniu in vitro.

Wyborcy się dziwią. Ale czy premier żałuje?

Według Tomasza Lisa taka ofensywa konserwatywnych polityków PO może być dużym zaskoczeniem dla znacznej części wyborców Platformy. - Taki wyborca słyszy, że Gowin nie chce do końca bronić praw kobiet. I jest Żalek, który nie chce sprzedawać środków antykoncepcyjnych. I wyborca pyta: czy ja się podpisuję pod czymkolwiek, co mówi Gowin? To jest moja partia? To jest ta wielkomiejska partia liberalna? - pytał w imieniu wyborców redaktor naczelny tygodnika "Newsweek".



Lis nie ma wątpliwości, że nie sprawdził się pomysł premiera na zaangażowanie Jarosława Gowina w prace rządu. - Myślę, że chciał go sparaliżować odpowiedzialnością. A tymczasem Gowin harcuje w ministerstwie o wiele sprawniej, głośniej i skuteczniej niż w sejmowych kuluarach. Premier popełnił błąd. Nie docenił przeciwnika przez duże "P" - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

- Premier nie docenił naturalnej energii, która płynie z takiego stanowiska jak minister sprawiedliwości dla polityka, który ma dla siebie koncepcję - dodał prof. Wiesław Władyka z tygodnika "Polityka". I przypomniał, że to właśnie stanowisko ministra sprawiedliwości było trampoliną dla Lecha Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry.

Silny front destrukcji

Prof. Władyka i Tomasz Lis uważają, że ofensywa konserwatystów z PO pod wodzą Jarosława Gowina nie doprowadzi do powstania nowej prawicowej partii. - Po prawej stronie sceny politycznej pakiet kontrolny ma Jarosław Kaczyński. Ale Gowin na pewno ma spory pakiet akcji w Platformie Obywatelskiej. Wystarczająco duży, żeby Donald Tusk miał parę razy w tygodniu zgrzyt zębów z tego powodu - uważa szef "Newsweeka".



Swoją postawą minister Jarosław Gowin zapracował nawet na pochwały tych, którzy nie zwykli chwalić członków rządów Donalda Tuska. "Minister sprawiedliwości wciąż ma odwagę sprzeciwiać się szantażowi lobby postępu. Ciekawe, jak długo jeszcze?" - tak zatytułowany jest dzisiejszy komentarz Piotra Semki w "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM