Kalisz o Millerze: Słucha wnętrza partii, a nie ludzi na zewnątrz. Dlatego wygrał

Ryszard Kalisz, choć gratulował w TOK FM Leszkowi Millerowi wyboru na szefa SLD, nie ukrywał niechęci do kolegi z partii. - Partia nie może być sama dla siebie, a Miller słucha wnętrza partii dużo bardziej niż zewnętrza i dlatego wygrał te wybory - ocenił polityk.
Na sobotnim kongresie SLD na nowego przewodniczącego partii wybrano Leszka Millera. - Wśród 60 tys. członków SLD jest tylko jeden Miller, który potrafi uratować SLD? - pytał swojego gościa Łukasz Grass.

- Nie - odpowiedział zdecydowanie Ryszard Kalisz. I zaczął opowiadać, co jego zdaniem doprowadziło do zwycięstwa Millera. - Wybory [parlamentarne] były klęską. Przewodniczącym, który do tego doprowadził, był Grzegorz Napieralski. W klubie parlamentarnym postanowiłem startować na szefa klubu, będąc przekonanym, że w SLD zrozumieją, że jest potrzebna zupełnie nowa otwartość lewicy. Ale Leszek Miller dogadał się z ludźmi Napieralskiego, którzy niewiele z tego zrozumieli i poparli Millera - mówił Kalisz.

- Nie startowałem teraz nawet na wiceszefa partii, bo Miller przyjął na siebie odpowiedzialność. Niech będzie konsekwentny i doprowadzi SLD do władzy - oświadczył polityk.



Partia nie może być sama dla siebie

Kalisz krytykował w "Poranku Radia TOK FM" myślenie, jakie panuje w Sojuszu. - Partia polityczna musi być tylko wyrazem tego, co się w organizacjach pozarządowych kształtuje. Partia nie może być sama dla siebie - mówił polityk SLD. - Miller słucha wnętrza partii dużo bardziej niż zewnętrza i dlatego wygrał wybory [na przewodniczącego] - ocenił Kalisz.

Czy współpraca z Palikotem jest możliwa? Zdaniem Kalisza nie warto specjalnie zaprzątać sobie głowy relacjami między tymi partiami. - Dla przyszłości lewicy te relacje to jest taki mały punkcik! Dla lewicy ważne są kontakty między partiami politycznymi a wyborcami. Szczególnie tymi wyborcami, którzy są aktywni, działają w stowarzyszeniach - mówił polityk SLD.

Palikot dalej nie pójdzie

Ryszard Kalisz ocenia Janusza Palikota jako zbyt "efekciarskiego". - Brakuje mu powagi, więc stara się za wszelką cenę ją odzyskać. Zmonopolizował to, o czym SLD mówił od lat, czyli legalizację na własny użytek - przypominał polityk Sojuszu.

Zdaniem Kalisza Palikot źle zajmuje się tematem Kościoła. - Kościół nie powinien żerować na państwie, ale też nie powinno się atakować Kościoła, bo jednocześnie atakuje się wiernych - krytykował Kalisz. - Palikot już dalej nie pójdzie i on to rozumie, dlatego chce przejść na pozycję poważnego, ale mu to nie wychodzi - uważa polityk SLD.

DOSTĘP PREMIUM