"Senat zabija prasę". Naczelni protestują: Politycy, wycofajcie się póki nie jest za późno

"Wolność słowa jest zagrożona przez projekt nowelizacji prawa prasowego rodzący się w Senacie RP. To nie jest problem tylko dziennikarzy i redaktorów. To wyzwanie dla wszystkich obywateli Polski" - piszą redaktorzy naczelni w liście "Do senatorów RP". List podpisało 57 szefów redakcji dzienników ogólnopolskich, regionalnych, lokalnych i tygodników. Okładki pierwszych stron gazet zasłania stempel "Senat zabija prasę".
Naczelni gazet apelują do senatorów, by wycofali się z nowelizacji prawa prasowego, m.in. z zapisu o odpowiedzi prasowej.

Senat pracuje nad senackim projektem zmian w ustawie Prawo prasowe, które m.in. wprowadza w miejsce obowiązku publikacji sprostowania obowiązek publikacji odpowiedzi prasowej. Konsultacje społeczne w tej sprawie trwały do końca kwietnia: zapisy te krytykują dziennikarze oraz część polityków, m.in. minister kultury.

>> APEL DO SENATORÓW>>

"Sprostowanie odnosi się do faktów i publikowane jest wówczas, gdy dany artykuł zawiera fałsz, który można wykazać. Obowiązek jego zamieszczenia jest dla nas oczywisty i wynika z dążenia do prawdy. Uważamy, że gazety nie mają prawa kłamać, a gdy zdarza się im popełnić niezamierzone błędy - powinny je sprostować i przeprosić" - piszą redaktorzy naczelni w liście "Do senatorów RP". "W przeciwieństwie do sprostowania odpowiedź prasowa nie musi się odnosić do faktów. Mogłaby ją wysłać do redakcji każda osoba w jakikolwiek sposób dotknięta publikacją. Odpowiedź mogłaby mieć objętość dwukrotnie większą od publikacji, do której się odnosi, a redakcja miałaby obowiązek ją wydrukować. Nie można jednak odbierać prasie prawa do formułowania opinii. Nie można też zmuszać żadnej redakcji do propagowania poglądów, z którymi się nie zgadza - a właśnie do tego zmierza projekt senatorów" - podkreślają.

Naczelni: Wycofajcie się z tego, póki nie jest za późno

"Jesteśmy zdumieni, że taki projekt rodzi się w Senacie, w którym większość ma partia mająca w nazwie przymiotnik » obywatelska «. W kraju szczycącym się tradycją wolności prasy. W państwie, którego system medialny zbiera najwyższe notowania w międzynarodowych rankingach wolności prasy" - piszą i przypominają podobne zmiany wprowadzone w 2008 roku na Słowacji: "Dziś polscy ustawodawcy zamierzają powtórzyć słowacki przykład. Póki nie jest za późno, póki spór o polskie prawo prasowe nie przekształcił się w ogólnoeuropejski skandal kompromitujący nasz kraj, apelujemy: wycofajcie się z tych projektów".

List podpisali m.in.: Jadwiga Sztabińska ("Dziennik Gazeta Prawna"), Adam Michnik ("Gazeta Wyborcza") Tomasz Wróblewski ("Rzeczpospolita"), Grzegorz Jankowski ("Fakt"), Sławomir Jastrzębowski ("Super Express"), Tomasz Siemieniec ("Puls Biznesu"), Paweł Fąfara ("Polska The Times"), Marcin Kalita ("Przegląd Sportowy"), Jerzy Baczyński ("Polityka"), Tomasz Lis ("Newsweek"), Michał Kobosko ("Wprost"), Paweł Lisicki ("Uważam Rze"), Piotr Micharski ("Tygodnik Powszechny"), Paweł Woldan ("Angora"), ks. Marek Garncarczyk ("Gość Niedzielny"), ks. Ireneusz Skubiś ("Tygodnik Niedziela"), Jerzy Domański ("Przegląd").

Cały list w "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM