Wiceszefowa MSZ: Nie ma bojkotu Euro 2012, ale decyzje poszczególnych polityków, że nie jadą na Ukrainę

Ukraina to nie Białoruś. Oby Kijów nigdy nie upodobnił się pod względem przestrzegania standardów demokratycznych do Mińska - mówi ?Gazecie Wyborczej? Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, wiceszefowa MSZ.
"Gazeta Wyborcza" publikuje wywiad z wiceminister spraw zagranicznych Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Dopytuje w nim, "czy jest szansa, by jeszcze uratować Euro 2012 na Ukrainie - tak by dobrze zaprezentować ten kraj w Europie?".

- To zależy wyłącznie od strony ukraińskiej - odpowiada Pełczyńska-Nałęcz. - Kroki w sprawie rozwiązań systemowych i powiązanych z nimi spraw personalnych zdeterminują postrzeganie Ukrainy w Europie. Ale z drugiej strony nie ma bojkotu Euro na Ukrainie, lecz decyzje poszczególnych polityków, że nie wybierają się nad Dniepr. (...)

Domagamy się bojkotu mistrzostw świata w hokeju na Białorusi - stwierdza dziennikarz "Gazety".

- Ukraina to nie Białoruś. Oby Kijów nigdy nie upodobnił się pod względem przestrzegania standardów demokratycznych do Mińska. Polska zrobi wszystko, by tak się nie stało - twierdzi wiceminister.

Cały wywiad w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
Wiceszefowa MSZ: Nie ma bojkotu Euro 2012, ale decyzje poszczególnych polityków, że nie jadą na Ukrainę
Zaloguj się
  • aqmika

    0

    Bojkot polityczny wydarzenia sportowego na Ukrainie to fatalny pomysł, są przecież w dyplomacji inne metody wywierania nacisku.
    Jednak kiedy czytam o kolejnej wymianie trawy na stadionach, kiedy widać, jak zupełnie nieprzydatne są te stadiony-molochy generujące potworne koszty - mam ochotę zapytać, kto miał ten upiorny pomysł organizowania europejskiej imprezy w koko-chacie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX