Gowin Palikotem konserwatystów? [PUBLICYŚCI]

Jarosław Gowin to największa gwiazda rządu i chyba najgłośniejszy polityk PO. Jako minister nie zaliczył wpadki i zgłasza wiele nowych pomysłów. Nie boi się też krytykować tego, co dzieje się w PO. Według Jana Wróbla gwiazda Gowina świeci tak mocno, że gdyby nie oszałamiająca kariera hitu "Koko Euro spoko", to zdjęcie ministra zdobiłoby okładkę najnowszej "Polityki".
Zdaniem Jana Wróbla znaczna część konserwatywnych wyborców patrzy z nadzieją na Jarosława Gowina. Bo w nim widzą szansę na pojawienie się nowej siły na prawicy. - PJN ma śladowe poparcie. Ziobryści okazali się jak rzodkiewka: nie wiadomo jaka z zewnątrz i wewnątrz, a PiS jest jaki jest i nie dla każdego taka prawicowość jest do kupienia. Gowin jest więc jako ten czwarty dobry PiS, do którego tacy wyborcy będą mogli wstąpić - tłumaczył publicysta, gospodarz "Poranka Radia TOK FM".



Poparcie konserwatywnych wyborców może budzić przygotowany przez niego projekt ustawy dotyczącej zapłodnienia in vitro. Zgodnie z pomysłami ministra zakazane byłoby mrożenie zarodków. A in vitro byłoby dostępne tylko do małżeństw.

Minister Gowin odgraża się, że jeśli PO zdecyduje się na zgłoszenie projektu przygotowanego przez Małgorzatę Kidawę-Błońską, on złoży swój.

Gowin wspiera też kontrowersyjny pomysł innego posła PO - Jacka Żalka - wprowadzenia klauzuli sumienia dla aptekarzy. Dzięki temu farmaceuci mogliby odmawiać sprzedaży np. środków antykoncepcyjnych.

Według Renaty Kim sukcesy ministra sprawiedliwości to zaskoczenie. - Bo kiedy został mianowany, to powszechnie uważano, że to on będzie tym pierwszym zderzakiem w rządzie, który zostanie wymieniony. Tymczasem pół roku po wyborach Jarosław Gowin nieźle sobie radzi w ministerstwie - oceniła publicystka tygodnika "Newsweek".

Niebezpieczna popularność

Kim zwróciła uwagę, że kariera polityka w PO może się niedługo skończyć. A powodem będzie jego popularność. - Wiemy, że w Platformie nie może być zbyt silnych polityków. Oprócz jednego - premiera Tuska - stwierdziła.

- Gowin Palikotem konserwatystów. Odejdzie z PO i założy własne ugrupowanie - dodał Zbigniew Parafianowicz, szef działu zagranicznego "Dziennika Gazety Prawnej".

Zupełnie inaczej sytuację Jarosława Gowina ocenia Andrzej Talaga. Zdaniem publicysty "Rzeczpospolitej" minister sprawiedliwości jest "postacią słabą, nie ma zaplecza w PO". A za jego obecną karierą stoi... słabość Platformy Obywatelskiej.

- On jest postawiony na pozycji, która ma równoważyć klęski PO. To nie jest partia sukcesu, wszystko zawala np. w sprawie Euro 2012. Ta partia nie potrafi reformować państwa. Zakopała się w błocie i dalej iść nie umie - diagnozował Talaga.

A w związku z tym, że "polskie społeczeństwo jest konserwatywne, Gowin wydaje się idealny, żeby zagospodarować" głosy wyborców.

DOSTĘP PREMIUM