Posłowie uwięzieni w Sejmie. Ale Wujec uciekł, skacząc przez płot

Związkowcy otoczyli dzisiaj Sejm, uniemożliwiając parlamentarzystom wyjście z Sejmu. Jednak Henrykowi Wujcowi udało się uciec. Jak? Skoczył przez płot. Niezauważony.
Henryk Wujec, działacz opozycji w PRL, obecnie doradca prezydenta, wymknął się niezauważony z Sejmu. Wujec ma 72 lata i bez trudu przeskoczył płot. Jak opowiada portalowi Gazeta.pl, wykorzystał dawne opozycyjne metody. - Aby się wymknąć, człowiek musi wyglądać zwyczajnie, musiałem zrzucić krawat. W takich sytuacjach nie wolno też biec, trzeba iść prosto, zwyczajnie. Trzeba też znaleźć słabe punkty i przemyśleć strategię - opowiada Wujec.

"Uciekałem. Spacerowym krokiem"

- Miałem doświadczenie jeszcze z 1968 roku. Uciekałem z Pałacu Kazimierzowskiego, który tak samo jak Senat stoi na skarpie. Ta część, od zaplecza Sejmu, była mniej pilnowana. Znalazłem otwartą furtkę - jeszcze na terenie sejmowym. Dalej musiałem przeskoczyć podwójny płot, ale niestety ktoś mnie przyuważył. Stały tam grupki "Solidarności". Znalazłem więc inne miejsce - od strony ul. Myśliwieckiej. Co prawda stała policja i "Solidarność", ale udało mi się niezauważonym przeskoczyć płot. Dalej przeszedłem parkiem spacerowym krokiem w dół skarpy do ul. Rozbrat - opowiada.

"Pewność osłabiła ich czujność"

- Dlaczego nikt mnie nie zauważył? Związkowcy siedzieli na ławkach pewni, że Sejm jest dobrze pilnowany. Ta pewność osłabiła ich czujność - uważa Wujec.

Sejm uchwalił dzisiaj nowelizację ustawy o emeryturach i rentach, która podwyższa wiek emerytalny do 67. roku życia i zrównuje go dla kobiet i mężczyzn. Związkowcy, którzy od rana protestują pod Sejmem, postanowili ukarać wszystkich parlamentarzystów, uniemożliwiając im wyjście z Sejmu.

Z Sejmu został wypuszczony Jarosław Kaczyński.

Po godz.18, decyzją "Solidarności" z Sejmu zostali wypuszczeni wszyscy posłowie.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM