Niesiołowski dla Gazeta.pl: "Won stąd"? Nie byłem za ostry, byłem zbyt łagodny

Podczas związkowej blokady Sejmu po głosowaniach nad reformą emerytalną jednym z "blokowanych" był Stefan Niesiołowski. Dokumentalistka Ewa Stankiewicz filmowała posła wbrew jego woli. Wicemarszałkowi Sejmu puściły nerwy. "Won stąd" - warknął i siłą odepchnął kamerę. W rozmowie z portalem Gazeta.pl Niesiołowski broni swoich słów.


Gdy Ewa Stankiewicz próbowała nagrywać Niesiołowskiego, ten zapytał: "To pani jest od tego filmu » Solidarni «, od tego PiS-owskiego paskudztwa, tak? Nie chcę z panią rozmawiać, niech pani idzie do PiS-u". Stankiewicz nie przerwała nagrywania.

- Niech pani idzie do PiS-u, do tych PiS-owskich lizusów swoich. Proszę mnie nie filmować bez mojej zgody - powiedział wicemarszałek Sejmu, złapał za kamerę i obrócił ją w dół. - Won stąd - dodał.

Niesiołowski: Pani Stankiewicz nie jest dla mnie dziennikarką

Film błyskawicznie stał się hitem w internecie. Większość komentujących na Twitterze blogerów, polityków i dziennikarzy skrytykowała Niesiołowskiego, uznając, że posłowi puściły nerwy.

- Bzdury. Nic mi nie puściło. Piszą to pisowskie lizusy i pismaki, nie przywiązuję do tego w ogóle uwagi. Pani Ewa Stankiewicz nie jest dla mnie dziennikarką, podobnie jak Pospieszalski, Ziemkiewicz, Wildstein, Zaremba, Mazurek czy Karnowscy. To są pisowskie lizusy - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl wiecmarszałek Niesiołowski. Dodaje, że "słowo dziennikarz oznacza pewną godność, pewną klasę".

- Pani Stankiewicz jest jednym z najobrzydliwszych lizusów. Łaziła za mną z kamerą i o mało mi tą kamerą zębów nie wybiła. Ja jej mówiłem "proszę pani, proszę nie filmować, ja nie chcę z panią rozmawiać". Ona natrętnie ciągle pytała "Dlaczego pan nie wyszedł z Sejmu?". Ja mówię: "Bo mnie (związkowcy - red.) prawdopodobnie pijani - bo czuć było alkohol - nie wypuścili" - opowiada Niesiołowski.



"Won" to nie za ostre, a zbyt łagodne słowo"

Pytany, czy czuł się zaszczuty przez dziennikarzy chodzących za nim z kamerą, Niesiołowski stwierdził, że " ma za sobą wiele lat więzienia i rozróżnia poważne cierpienia czy represje od parodii". - Wreszcie przy dziesiątym razie odsunąłem kamerę ręką od twarzy, to wszystko - zapewnia w rozmowie z nami wicemarszałek Sejmu. Dodaje, że nie wie, czy Ewa Stankiewicz, która "kłamie tak obrzydliwie", zasługuje na to, by traktować ją poważnie.

Niesiołowski nie poczuwa się też do winy za skierowane pod adresem Stankiewicz słowa "won stąd".

- Jeżeli na słowo "won", wypowiedziane po tym jak Ewa Stankiewicz po raz dziesiąty próbuje mnie filmować, oburzają się ci, którzy nazywają prezydenta mordercą, premiera zdrajcą, mówią, że Polska jest okupowana, że Polska ginie, i nieustannie w najgorszy sposób znieważają mających inne zdanie i ubliżają im, to nie ma o czym mówić - podkreśla w rozmowie z nami Niesiołowski. Dodaje, że według niego "won" "nie jest za ostrym słowem, tylko co najwyżej za łagodnym".

"Nie dotknąłem Ewy Stankiewicz palcem"

- Nie dotknąłem jej palcem. Teraz robi z tego jakiś napad, a przecież po to tam przyszła, żeby sprowokować i teraz na wszystkich pisowskich portalach wrzeszczeć. Jeśli chce, niech zgłasza popełnienie przestępstwa, nie sądzę, by to zrobiła, bo się ośmieszy - mówi Gazecie.pl Niesiołowski. Zarzeka się, że "nie użył ostrych słów".

- Sam za to nasłuchałem się takich pod naszym adresem: "Platforma zdrajców, morderców", "Szczurze, wychodź", "Najemny Judaszu bolszewickiej bestii, nie będzie przebaczenia, nie będzie amnestii". Stojący pod Sejmem związkowcy obrzucali mnie karczemnymi wyzwiskami, których nie będę przytaczał i ubliżali naszym posłankom. Ja mam się tłumaczyć przed panią Stankiewicz? Niech ona tamtych nakręci - mówi Niesiołowski.

- Nie bardzo widzę, na czym polegało moje przestępstwo. Że chciałem wyjść z Sejmu? Skończyły się obrady i chciałem pójść do domu. A oni łazili za mną z kamerami i prowokowali. Prowoczki - kończy wicemarszałek Sejmu.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (20)
Niesiołowski dla Gazeta.pl: "Won stąd"? Nie byłem za ostry, byłem zbyt łagodny
Zaloguj się
  • bezspokoju

    Oceniono 15 razy 11

    I bardzo dobrze, trzeba gonić tałatajstwo do podziemia, tam gdzie podobno działają i czym się szczycą. Pani Stankiewicz obiecywała, że będzie siedzieć pod namiotem na Krakowskim Przedmieściu, więc niech dotrzyma słowa i tam nieustannie koczuje.

  • mois67

    Oceniono 19 razy 11

    Brawo, Panie Stefanie! Szacun!
    P.S. Ja bym pewnie nie wytrzymał i splunął w tę pisdzielską mordę....

  • arvelli_net

    Oceniono 14 razy 10

    czy to ta sama która pałętała się po ścieżce rowerowej na Belwederskiej pod ambasadą rosyjską wołając " Prawdy" ( nt. bylo to pismo biura politycznego KCKPZR-swój ciągnie do swojego) i która blokowała skutecznie ową ścieżką aż musiałem zleźć z roweru i powiedzieć jej kilka słó do doopy... i trafiło, zlazła na ulicę... szkoda że nie jechał nią Solaris... przepełniony:)

  • passtorian

    Oceniono 14 razy 8

    Chociaz owadoznawce nie cierpie, w tym wzgledzie musze mu przyznac calkowita racje. Co wlasciwie jest chamstwem - bezczelne natrectwo ktore nie zna slowa "dosc", czy potraktowanie takiej bezczelnej nachalnosci slowami " won stad"?
    Nie wiem dlaczego ci wszyscy "znawcy " od kultury nie porusza tego tematu.

  • wandateresa1

    Oceniono 15 razy 7

    W 100% popieram posła Niesiołowskiego------zasłużony opozycjonista..Przypomnę jak na Jasnej Górze w świętym miejscu fani Kaczyńskiego pobili w TWARZ dziennikarkę,,a jak fani pisu --kibole kopnął w plecy dziennikarkę i wiele innych wówczas pani Stankiewicz nie miała za złe napastnikom,,,,ą teraz wielka wrzawa bo może się UDA ZNISZCZYC CZLOWIEKA ----POSLA NIESIOLOWSKIEGO-----ulubione zajęcie publicystów pisowskich..

  • hiphilary47

    Oceniono 13 razy 7

    Wiadomo ze polowali na Niesiolowskiego Oto dzisiejsi solidarni gdzie oni byli jak Niesiolowski wlasnie za Polske byl internowany.Dzis liczy sie kasa i tylko kasa P.Duda gdybym nie mial honoru to moze tak jak pan dazyl do rozwalania Polski Niech pan pokaze ile odbiera pan zwiazkowej wyplaty.

  • ekomorda

    Oceniono 10 razy 6

    To co najważniejsze zeszło na daleki plan.Teraz wszyscy dyskutują o zachowaniu się posłów i dziennikarzy...
    chamstwo i głupota spowszedniało, aż strach pomyśleć co trzeba będzie wymyślić i jakich użyć obelg aby ktoś się zastanowił i zrobił porządek z tym targowiskiem głupoty.

  • czeslawb44

    Oceniono 16 razy 6

    Brawo Panie Niesiołowski. Z taką "suką" nie należy rozmawiać. Był Pan bardzo szarmancki. Ja bym postąpił z nią bardziej radykalnie.
    cz.b.

  • tegepe

    Oceniono 5 razy 3

    Brawo, panie pośle!!! Słowo "won" jest rusycyzmem i oznacz po prostu "precz". Ja bym powiedział "poszła precz" . Swoją drogą to dziwne, że te antyruskie pisobolszewickie kanalie rozumieją język rosyjski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX