Kwaśniewski dla "Wprost": Julia jest dumną kobietą. A dla części Europy Kijów powinien być rosyjski

- Zachód ma różne motywacje, jest też intencja zahamowania prób włączenia Ukrainy w świat europejski - przyznaje Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla tygodnika "Wprost". Były prezydent komentował też kwestię zbadania katastrofy smoleńskiej przez niezależnych ekspertów.
Kwaśniewski w wywiadzie dla najnowszego, wychodzącego w poniedziałek numeru tygodnika "Wprost" komentuje skazanie Julii Tymoszenko i wezwania zachodnich polityków do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie. - Sprawa Julii to bardzo gruby błąd. Po wielu miesiącach jego sytuacja jest dużo gorsza. Są fakty, które trudno odwrócić, bo Julia jest skazana, nie chce skorzystać z żadnych form prośby o ułaskawienie, bo jest dumną kobietą i przecież też gra swoją grę polityczną - przyznał.

Zdaniem Kwaśniewskiego Janukowycz jest w pułapce swojego otoczenia, które przez jego reakcję w sprawie Tymoszenko "sprawdza, czy jest on pełnokrwistym liderem, czy nie".

"Im dalej na zachód, tym silniejsze wpływy rosyjskie"

- Ta coraz bardziej zdecydowana postawa Zachodu, która zresztą ma różne motywacje, częściowo jest piękna: prawa człowieka, uczciwość... Ale jest w tym też intencja inna, żeby zahamować wszystkie próby włączenia Ukrainy w świat europejski... - mówił. - Czyli de facto działanie na rzecz Rosji - dopowiadał Piotr Najsztub.

- De facto - tak. Tu głównie działają Niemcy, więc można powiedzieć, że... Nie tylko, Europa w tym względzie jest bardzo podzielona. To, że jeżeli Ukraińcy wyrażają aspiracje proeuropejskie, to trzeba im pomóc, rozumie z krajów północnych Szwecja, my. A im bardziej się oddalamy od Ukrainy na zachód Europy, tym silniejsze są wpływy rosyjskie i prorosyjskie i ich punkt widzenia tego problemu. A już południe Europy, czyli Portugalia czy Hiszpania, wręcz uważa, że skoro Rosja "urodziła" się na Rusi Kijowskiej, no to Kijów powinien być rosyjski - powiedział Kwaśniewski.

"Putin ma dwa cele..."

Zdaniem Kwaśniewskiego od 12 lat mamy do czynienia z "chytrym" i "niezwykle zintegrowanym sposobem prowadzenia polityki przez Rosjan", na który Europa nie umie wspólnie odpowiedzieć.

Kwaśniewski powiedział, że Putin ma dwa cele: otwarcie igrzysk olimpijskich w Soczi i stworzenie unii euroazjatyckiej, w której już ma Kazachstan i Białoruś i będzie bardzo chciał mieć Ukrainę. - Dlatego dzisiaj to, co się dzieje wokół Ukrainy, ma zupełnie strategiczne znaczenie. A obawiam się, że o ile w Polsce jest zrozumienie dla tego strategicznego momentu, o tyle już na zachód od nas tego nie ma - dodał.

Były prezydent przypomina, że również Julia Tymoszenko "toczy swoją grę polityczną" i przygotowuje się do jesiennych wyborów. Jego zdaniem dobrym wyjściem byłoby, gdyby Tymoszenko wyjechała na leczenia za granicę, bo to "uspokoiłoby sytuację wokół Euro".

"Błędem było, że komisje ds. Smoleńska robiły coś tajnie"

Kwaśniewski znów poparł pomysł zaproszenia do Polski uznanych, niezależnych ekspertów międzynarodowych, którzy mieliby jeszcze raz zbadać katastrofę smoleńską. Mówił o tym w ostatnim wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Określił ten plan jako "trochę rozpaczliwy", ale dający nadzieję na przekonanie zdezorientowanych ludzi.

- Niech tylko przedstawią swoje wnioski, opinie w formule publicznych przesłuchań. Wielkim błędem po stronie rządu było to, że komisje tajnie coś robiły, a i tak były przecieki, co stworzyło niezwykłą przestrzeń dla różnych mitycznych i spiskowych teorii. I dlatego teraz trzeba skonfrontować, koniecznie w publicznych przesłuchaniach, tych nowych ekspertów z ekspertami Macierewicza, z ekspertami Millera itd. - zaproponował.

Były prezydent powiedział, że docenia wysiłki premiera związane ze śledztwem ws. katastrofy, ale skrytykował go za to, że nie zdołał sprowadzić do Polski wraku: - Nie da się nikomu wytłumaczyć, że w dwa lata po katastrofie Rosjanie prowadzą jakieś badania, bo oni to już dawno zamknęli. Czyli mamy tu do czynienia z aktem politycznym.

Kwaśniewski skrytykował też Tuska za to, że ani razu po katastrofie nie spotkał się osobiście z Putinem, a tylko rozmawiał z nim telefonicznie. Jego zdaniem w momencie, gdy Putin postawił się na czele rosyjskiej komisji, Tusk powinien zostać szefem po polskiej stronie. - Tylko w ten sposób stworzyłby sieć kontaktów, które by bardzo ułatwiały "przechodzenie" trudnych spraw ze stroną rosyjską - powiedział b. prezydent.

Cały wywiad w poniedziałkowym wydaniu "Wprost".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Skomentuj:
Kwaśniewski dla "Wprost": Julia jest dumną kobietą. A dla części Europy Kijów powinien być rosyjski
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX