"Prezydent nie prowadzi dialogu, okładając Ukrainę maczugą"

Apel prezydenta Bronisława Komorowskiego w sprawie zmiany prawa na Ukrainie nie jest ingerencją w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa - uważa doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz. Chodzi o sprawę Julii Tymoszenko. Komorowski zwrócił się z apelem, by Ukraina odeszła od karania za działalność polityczną.
- Prezydent nie należy do tych polityków, którzy prowadzą z Ukrainą dialog, okładając ją maczugą po głowie propozycją bojkotu, odebrania im mistrzostw czy przeniesienia ich do Polski - mówił Nałęcz reporterowi TOK FM.



Jak zapewnia Komorowski jest w stałym kontakcie z Janukowyczem i nie popiera bojkotu Euro na Ukrainie.



- Prezydent jest gotów w każdej chwili rozmawiać z prezydentem Ukrainy. Ale pod warunkiem, że będzie się to wiązało z realnymi działaniami, które będą patową sytuację z uwięzieniem Tymoszenko rozwiązywać - zapewnił w rozmowie z TOK FM doradca Bronisława Komorowskiego.

Hipokryci, Rosji już nie podskoczą - dziennikarz "Gazety" o Niemcach wzywających do bojkotu Euro 2012

Bronisław Komorowski jest jednym z niewielu polityków, którzy nie zrezygnowali z udziału w planowanym na 11-12 maja szczycie państw Europy Środkowej w Jałcie. W związku z uwięzieniem Julii Tymoszenko większość zaproszonych na szczyt prezydentów odmówiła przyjazdu na Ukrainę.

Bojkot Euro na Ukrainie? Komorowski: Apele są kompletnie nieadekwatne do sytuacji

51-letnia Tymoszenko została w ubiegłym roku skazana na siedem lat więzienia za nadużycia przy zawieraniu przez jej rząd kontraktów gazowych z Rosją. Była premier, najważniejsza przeciwniczka prezydenta Janukowycza, uważa, że skazano ją z motywów politycznych. Podobnego zdania jest Unia Europejska.



Tyszkiewicz, Polska Wenus, kura domowa... Niezwykła wystawa o kobietach"Uwikłane w płeć" >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

DOSTĘP PREMIUM