Niesiołowski ws. Stankiewicz: Ona kłamie. Film jest zmanipulowany

- Lepiej byłoby zachować zimną krew - przyznał w Radiu Zet Stefan Niesiołowski, odnosząc się do incydentu z Ewą Stankiewicz. - Ale ona chodziła koło mnie natrętnie z tą kamerą, o mało mi oka czy zębów nie wybiła, wjeżdżała w twarz z tą kamerą.
Zdarzenie miało miejsce w piątek podczas blokady Sejmu przez związkowców "Solidarności". Posłowie nie mogli wyjść z budynku. Stankiewicz filmowała Niesiołowskiego wbrew jego woli. W końcu polityk PO nie wytrzymał.



Poseł PiS Marcin Mastalerek złożył dzisiaj w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Niesiołowskiego.



Oskarżył Ewę Stankiewicz o fałszywe relacjonowanie piątkowych wydarzeń: "Odsunąłem tę kamerę ręką. Nie bardzo wiem, na czym polega przestępstwo, ponieważ nie dotknąłem pani Stankiewicz. Nie dotknąłem, a Ewa Stankiewicz kłamie, jeżeli mówi, że ją złapałem za nadgarstek, popchnąłem czy coś. Ona kłamie, ja jej nie dotknąłem. Niech pokaże świadków, niech pokaże ślady. Ona kłamie, po prostu kłamie. PiS zgłosi wniosek do prokuratury, spotkamy się w sądzie".



"Ten film jest zmanipulowany"

Zarzucił dziennikarce również manipulację materiałem: "Ten film jest zmanipulowany, powycinany, ale nawet w tym filmie nie ma ani tego, że dotknąłem kamery. Prowokatorki Stankiewicz nie dotknąłem, powtarzam (...). Przecież ona kręciła cały czas - zapewniam, że gdybym ją uderzył, zniszczył jej lub uszkodził kamerę, to świetnie by to nagrała. Więc jeżeli tego nie nagrała, to tego nie było" - tłumaczył Niesiołowski i przytoczył wypowiedzi red. Stankiewicz, które nie znalazły się w materiale - "Mam prawo z panem rozmawiać", "pan musi mi odpowiadać na pytania" i tego typu.



Przeproszę Stankiewicz

Przyznał, że słowo "won" nie było eleganckie i zapowiedział, że przeprosi Ewę Stankiewicz za to sformułowanie, jeśli "Pan Duda przeprosi mnie za ordynarne, nienadające się do powtórzenia słowa, którymi przez dłuższy czas obrzucali mnie ludzie z flagami » Solidarności «. » Judasz «, » złodziej «nadają się do powtórzenia. Jeżeli mnie pan Duda przeprosi, to natychmiast za słowo » won «przeproszę prowokatorkę Stankiewicz. Nie było to eleganckie słowo, ale gdyby ktoś pani przez dwadzieścia minut tańczył z kamerą przy pani twarzy, to mogłaby pani się zdenerwować".

DOSTĘP PREMIUM