Rękawice bokserskie dla szefa klubu PO ws. Niesiołowskiego. PiS: Za damskiego boksera

Marcin Mastalerek z PiS najpierw złożył wniosek do prokuratury ws. rzekomego pobicia Ewy Stankiewicz przez Stefana Niesiołowskiego. Teraz zapowiedział przekazanie Rafałowi Grupińskiemu rękawic bokserskich, bo szef klubu PO odmówił wyciągnięcia względem Niesiołowskiego konsekwencji.


Po złożeniu wniosku w prokuraturze wz. z piątkowym incydentem ze Stefanem Niesiołowskim i Ewą Stankiewicz w rolach głównych przyszedł czas na utrwalanie wizerunku byłego wicemarszałka jako damskiego boksera. Na specjalnej konferencji prasowej Marcin Mastalerek z PiS zaprezentował rękawice bokserskie, które zostaną przekazane szefowi klubu PO Rafałowi Grupińskiemu.

"Nie ma dla niego miejsca w polskim Sejmie"

- Stefan Niesiołowski zachował się jak damski bokser i myślałem, że jego zachowanie będzie mocno napiętnowane przez jego kolegów partyjnych. Natomiast w dniu dzisiejszym Rafał Grupiński bronił Stefana Niesiołowskiego, powiedział, że nie poniesie on żadnej kary. To skandaliczna wypowiedź szefa klubu Platformy Obywatelskiej i dlatego w dniu dzisiejszym wręczymy mu rękawice bokserskie - mówił poseł opozycji.

Jak argumentował dalej, w polskim Sejmie "nie powinno być miejsca nie tylko dla Stefana Niesiołowskiego, dla damskiego boksera Stefana Niesiołowskiego", ale i bronienia damskich bokserów. - Pani Ewa Stankiewicz występowała na terenie Sejmu jako dziennikarka, a Stefan Niesiołowski również na terenie Sejmu nie występował jako osoba prywatna, tylko jako funkcjonariusz publiczny, poseł RP - tłumaczył Mastalerek.

PiS: Najpierw morderstwo w Łodzi, teraz to

Według młodego przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości piątkowy incydent to tylko ciąg dalszy eskalacji agresji ze strony PO. Wynikiem tej eskalacji miało być też zabójstwo członka PiS w Łodzi sprzed blisko dwóch lat: - Niestety, Platforma Obywatelska i Stefan Niesiołowski przeszli od słów do czynów. Niczego się nie nauczyli od października 2010 roku, kiedy to były członek Platformy Obywatelskiej Ryszard Cyba zamordował członka Prawa i Sprawiedliwości.

- Ryszard Cyba nie działał w próżni - argumentował dalej Mastalerek. - Działał w atmosferze, która została wywołana przez Platformę Obywatelską, przez wypowiedzi o PiS-owskiej hołocie czy dorzynaniu watah. I niestety, Platforma Obywatelska nie wyciągnęła z tego żadnych wniosków - skwitował na koniec.

DOSTĘP PREMIUM