"Duda usprawiedliwia bicie. Zacznie się od kija, a skończy się na nożu"

"Duda nie tylko pozwala sobie na seksistowską radę, ale takim podejściem usprawiedliwia agresję w życiu publicznym. Chowa się za zgrabną formułką: 'demonstracje rządzą się swoimi prawami' " - pisze Agata Nowakowska z "Gazety Wyborczej" w swoim komentarzu nt. wypowiedzi szefa "Solidarności". Zbagatelizował on wczoraj pobicie posłów przez związkowców, a posłance PO poradził, by siedziała w domu, bo urodziła dziecko.
"Według Dudy Penkalski 'prawdopodobnie sam się pobił', a posłanka Pomaska powinna siedzieć w domu, bo ma trzytygodniowe dziecko, a nie pałętać się po Sejmie" - pisze Nowakowska, komentując wypowiedź Piotra Dudy we wtorkowym Poranku Radia TOK FM. Szef NSZZ "Solidarność" poradził posłance Agnieszce Pomaskiej, żeby nie przychodziła do pracy, a posłom Pawłowi Suskiemu i Wojciechowi Penkalskiemu - by nie zgłaszali pobić i nie "zachowywali się jak dzieci", bo "aż wstyd".

Pomaska: Duda zapomniał, że mamy XXI wiek >>

"Czy to znaczy, że podczas demonstracji zawieszamy prawo na kołku? Można bić i pluć do woli? Zacznie się od kija, a skończy się na nożu czy obrzynie. Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że mecze rządzą się własnymi prawami, niech się kibice okładają, a w wojsku niech będzie fala" - komentuje te słowa dziennikarka "Gazety". Przypomina też inne zachowania związkowców, m.in. wyzywanie posłów od "badziewia".



"Można się cieszyć tym, że związkowcy w Polsce to łagodne baranki w porównaniu z kolegami z takiej np. Grecji, ale zło powinno zostać nazwane i napiętnowane. Inaczej się pleni" - przestrzega dziennikarka "Gazety".

Cały komentarz Agaty Nowakowskiej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM