"Jest zasada: na wojnie dziennikarz nie łapie za broń. Stankiewicz przekroczyła tę granicę" [PUBLICYŚCI]

- Wiele osób łapie kamerkę za tysiąc pięćset złotych, nalepia na nią "Moja Telewizja" i uważa, że już jest dziennikarzem; że może wejść komuś do domu, prowokować go, nagrywać z ukrycia. Trwonimy nasze przywileje - komentował w Poranku TOK FM Jan Wróbel. - Nie chcę nazywać Stankiewicz politykiem, ale faktem jest, że wygłasza polityczne przemówienia - dodał.


Od kilku dni w mediach huczy od komentarzy wokół starcia Stefana Niesiołowskiego z Ewą Stankiewicz. Poseł PO powiedział do powtarzającej pytania Stankiewicz m.in.: "To pani jest od tego filmu "Solidarni", od tego PiS-owskiego paskudztwa, tak? Won stąd", po czym złapał za kamerę i skierował ją w dół. Publicyści zastawiali się, między kim a kim w istocie toczy się kłótnia.

- To już nie był spór dziennikarski z politykiem, tylko polityków dwóch zwaśnionych frakcji - uważa Renata Kim z "Newsweeka". - Nie chcę powiedzieć, że podoba mi się, jak zachował się Niesiołowski, od wielu lat zresztą często wypowiada się skandalicznie. Będę się jednak upierać, że to dziennikarka wyszła ze swojej roli, napastowała go i zmuszała, żeby wystąpił w jej dokumencie. Nie wolno nikogo zmuszać, żeby był bohaterem naszych materiałów - podkreśliła dziennikarka.

Zdaniem Piotra Skwiecińskiego z "Rzeczpospolitej" Ewa Stankiewicz bez wątpienia jest dziennikarką. - Oczywiście bardzo zaangażowaną politycznie, ale to nie zmienia faktu, że nią pozostaje - uważa. Skwieciński nie zgadza się z przedstawianiem kilkakrotnego zadania podobnych pytań, jako ewenementu typowego dla Stankiewicz. - Takie zachowania są bardzo typowe dla mediów elektronicznych. Nie twierdzę, że to jest dobrze, ale to jest normalna część tego zawodu - opisywał.

- Dziennikarz ma prawo pytać, ale tylko gdy jest zainteresowany odpowiedzią - uważa z kolei Piotr Pytlakowski z tygodnika "Polityka". - Tam padają pytania retoryczne, kobieta z góry wiedziała, co Niesiołowski by odpowiedział. Ponawianie pytań było próbą wywołania burzy. Myślę, że była to prowokacja - ocenił.

Ojciec Rydzyk ma klasę, której brakuje Niesiołowskiemu

Skwieciński odniósł się przy tym do nagrania, w którym o. Tadeusz Rydzyk odmawia wypowiedzi dziennikarzowi TVN. "TVN-owi nie mogę nic powiedzieć, ponieważ bardzo nieuczciwie wobec nas postępuje. To nie do pana. Ja pana szanuję jako człowieka i życzę dobrze. Szczęść Boże" - mówi o. Rydzyk.



- To jest jednak pewna klasa, której Niesiołowski nie ma. Nie ma jej, bo dobrze wie, że jest bezkarny - komentował dziennikarz "Rz". - To ciekawa uwaga. Mamy go teraz też skazywać? - pytał Piotr Pytlakowski z "Polityki".

"Trwonimy dziennikarskie przywileje"

W "Poranku" zacytowano fragment przemówienia Ewy Stankiewicz podczas marszu w obronie TV Trwam z 21 kwietnia 2012 roku



- Nie chcę powiedzieć, że Ewa Stankiewicz jest politykiem, bo w Polsce określenie kogoś w ten sposób powoduje, że cały jego prestiż idzie w diabły. Ale rzeczywiście jest osobą, która na wiecu organizowanym przez polityków w obronie Telewizji Trwam wygłasza bardzo polityczne przemówienie - mówił prowadzący "Poranek" Jan Wróbel. - Czy można to tak bezkarnie połączyć z etykietką dziennikarza? Szczególnie jeżeli chcemy utrzymać zasadę, że dziennikarz ma trochę więcej praw w stosunku do osób publicznych niż niedziennikarz - mówił prowadzący "Poranek".



- Istnieje pewien zestaw przywilejów związanych z zawodem dziennikarskim, a my je trwonimy. Jest taka zasada, że na wojnie dziennikarz może wszystko, ale nie może dotknąć broni. Trzeba się tej zasady trzymać, nie można występować jako twarz pewnego ruchu politycznego, ta granica została przez panią Ewę przekroczona - uważa Wróbel. - Wiele innych osób łapie kamerkę za tysiąc pięćset złotych, nalepia na niej "Moja Telewizja" i w tym momencie uważa, że są dziennikarzami; że mogą wejść komuś do domu, prowokować go, nagrywać z ukrycia - krytykował.

Zawód dziennikarski ewoluuje: od niezaangażowanego do "tożsamościowego"

Skwieciński pytał z kolei, czy w takim wypadku można uznać za dziennikarza Jacka Żakowskiego, dziennikarza "Polityki" i prowadzącego piątkowy "Poranek Radia TOK FM". - Nie robi tajemnicy z tego, że w ramach think tanku robi opracowania dla SLD. Żeby było jasne, nie robię Żakowskiemu żadnego wyrzutu. Ja tylko mówię, że niestety w tym kierunku ewoluuje nasz zawód: od standardu BBC, niezaangażowanego obserwatora, analityka, idzie w stronę dziennikarstwa bardzo zaangażowanego, niektórzy nazywają je "tożsamościowym". Stankiewicz to robi, mnie się nie podoba ten proces, ale nie mówmy, że to jest jakaś wyłącznie jej domena - apelował dziennikarz "Rzeczpospolitej".

- Znam wielu prawicowych, choć nie lubię takich etykiet, dziennikarzy, którzy uczestniczą w think tankach PiS - zwrócił uwagę Pytlakowski. - Stankiewicz tymczasem angażuje całą siebie i staje się twarzą PiS - dodał.

- Dziennikarz ma być tym, kto kontroluje władzę. Jeśli dziennikarz opowiada się po którejkolwiek ze stron to traci możliwość oceny - podkreśliła Kim.

Posłuchaj całej audycji:



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (135)
"Jest zasada: na wojnie dziennikarz nie łapie za broń. Stankiewicz przekroczyła tę granicę" [PUBLICYŚCI]
Zaloguj się
  • zgryz3

    Oceniono 53 razy 45

    - To jest jednak pewna klasa, której Niesiołowski nie ma.
    -----------------------------------------------------------------------------
    Po tych słowach pismaka o Rydzyku, który w 90-tych latach dał dziennikarzowi w mordę, wyzywał Kaczyńską od czarownic, plótł przeciw Unii, do której teraz lata jak kot z pęcherzem, plecie bez końca o prześladowaniu katolickich mediów, sam prześladuje Żydów i bełkocze o tym, że nie ma Polski, szczęka mi opadła do samej ziemi, a nawet niżej

  • gucio-2

    Oceniono 60 razy 44

    a wedlug mnie sprawa jest prosta jak ktos mowi wprost ze nie chce byc filmowany albo nie chce udzielac wywiadu to ma takie prawo i koniec a dziennikarz ma obowiazek odstapic od atakowania go jak nie robi tego to moze dostac w ryj i kazdy pozadny czlowiek powinien tak zrobic i za to CHWALA niesiolowskiemu.
    To jest jedno wielkie szambo ci rzekomi dziennikarze, przeciez tu chodzi tylko o kase a nie zadne pryncypia

  • chri-s48

    Oceniono 52 razy 44

    Pseudo dziennikarka dysponująca dużą dozą bezczelności i chamstwa , atakująca w niewybredny sposób prezydenta i premiera Rzeczypospolitej i występująca jednocześnie w obronie katolicyzmu polskiego,budzi dosyć dziwne skojarzenia.Zero obiektywizmu z jednoczesnym stu procentowym zaangażowaniem - to nie jest
    domeną dziennikarza - to domena sprzedajnej prostytutki.

  • 1szansa

    Oceniono 41 razy 35

    Jak taka wojownicza to niech jedzie do Afganistanu

  • sztucznamgla

    Oceniono 36 razy 32

    temu dziennikarzynie co to za wzór stawia rydzyka od czarownicy prezydenta, chciałbym przypomniec, ze rydzyk chodzi z 2 rosłymi ochroniarzami i ani jeden dziennikarz nawet podejść do niego nie może, te pytania sa zadawane z odległosci 10 metrów i w biegu

    na tej zasadzie - drogi dziennikarzyno - to Niesiołowski takze odmawiał barzdo grzecznie wiele razy

    ciekawe jak by rydzyk zareagował, gdyby mu ktos przez 10 minut łaził po odciskach i przystawiał kamere do nosa, pytajac o jedno i to samo

    tak samo ma sie z kaczynskim

    łatwo byc uprzejmym z duzej odległosci i zza barów ochroniarzy

    przypominam, jak skutecznie ochroniarze ODPYCHAJĄ dzienniakrzy (tych nieprawomyslnych oczywiscie)

    przypominam takze ILE RAZY dziennikarze byli bici i opluwani przez srodowisko pisowskie czy radiomaryjne

    możecie nadal manipulowac i uprawiac faszystowsko-stalinowska propagandę

    normalni ludzie na to sie NIE nabiora

    a wyznawcy rydzyka i kaczynskiego i tak nikogo NIE słuchaja, bo tylko wierza

  • marsyas

    Oceniono 38 razy 30

    Różnica między Żakowskim i Stankiewicz jest zasadnicza: Żakowski ma swoje poglądy (z którymi nie zawsze można się zgadzać) i chce naprawiać świat. Natomiast Stankiewicz nie chce naprawiać świata, tylko pomaga PiSowi i Kościołowi zdobyć władzę.

  • palawan1

    Oceniono 37 razy 29

    Pan Skwiecinski sie myli . Tadeusz Rydzyk ma klase bo zagadnął go dziennikarz z KLASĄ. Zapytał raz i Rzdyzk mu odpowiedyia i dyiennikary odszedł . Natomiast Niesiooskiego ta nibzdyiennikarka namolnie yacyepia wielokrotnie mimo gryecynzch i stanowcyzch odpowiedyi. Wzbuch nastapi pyniej .

  • dyskootantka

    Oceniono 32 razy 28

    Nikt nie ma obowiązku rozmawiać z osobą, która mu nie odpowiada. Posłowie są wybrani dla stanowienia prawa w Polsce a nie dla udzielania informacji. Jeśli potrzebowała informacji a Niesiołowski nie chciał z nią rozmawiać, powinna napisać o tę informację do jego biura. Wtedy musiałaby otrzymać odpowiedź, w terminie określonym prawem. Nie piszcie, że poseł musi rozmawiać z każdym dziennikarzem, bo to jest kolejne kłamstwo pisiackie.

  • dyktator_bolandy

    Oceniono 36 razy 28

    gdyby taki Wojewódzi albo Figurski chodzili pól godziny krok w krok za Rydzykiem zadając mu swoje"pytania', to ciekaw jestem , czy byłby taki miły? :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX