Ziobro straszy: "Kręcenie lodów" jest powszechne, praktyki pani Sawickiej wróciły

Lider SP - Zbigniew Ziobro - jest oburzony tym, że państwo nie reaguje na oszustwa, których ofiarami padają firmy budujące A2. - Ludzie od roku w desperacji proszą, żeby coś zrobiono. Pod okiem Donalda Tuska dochodzi do procederu zorganizowanych oszustw. "Kręcenie lodów" jest powszechne. Praktyki Sawickiej wróciły. Prokuratura śpi, a nie działa jak za moich czasów - grzmiał w TOK FM.
Solidarna Polska chce, żeby kłopotami podwykonawców budujących autostradę A2 zainteresowali się prokuratorzy.

Zbigniew Ziobro nie wierzy w składane przez premiera i min. Nowaka zapewnienia, że już niedługo będzie można pomóc oszukanym. - To są żarty, że po roku obudził się min. Nowak. Kiedy my zapowiedzieliśmy, że będziemy podejmować kroki prawne. Ludzie od roku w desperacji proszą, żeby coś zrobiono. Na oczach całej Polski, pod okiem Donalda Tuska, dochodzi do procederu zorganizowanych oszustw na szkodę polskich przedsiębiorców

- mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Wielkie "kręcenie lodów"

Zdaniem lidera Solidarnej Polski niepokoić może nie tylko brak wypłat dla podwykonawców. Ziobro - powołując się na medialne doniesienia - stwierdził, że można też mówić o korupcji. - Jeden z podwykonawców mówił, że żeby dostać zlecenie, musiał zapłacić 6 tys. zł. Przy budowie autostrad powszechnie "kręcone są lody". W ten sposób mamy najdroższe autostrady w Europie - ocenił europoseł.



Według gościa "Poranka Radia TOK FM" "to kpina, co się dziś dzieje z korupcją". - "Kręcenie lodów" jest powszechne. Praktyki pani Sawickiej wróciły. Prokuratura śpi, a nie działa jak za moich czasów - diagnozował.

Zbigniew Ziobro powtórzył, że w sprawie byłej posłanki PO, skazanej przed tygodniem za korupcję, nie ma sobie nic do zarzucenia. I nie zgadza się z zarzutami, że PiS zatrzymanie Beaty Sawickiej wykorzystał politycznie.

- Nie chcieliśmy robić konferencji [na której w rolach głównych wystąpili Ziobro i szef CBA M. Kamiński - przyp. red.]. Chcieliśmy zorganizować posiedzenie komisji do spraw służb specjalnych, która w trybie pilnym sprawdziłaby, czy są dowody w sprawie Sawickiej. Ale oni [PO - przyp. red.] odmawiali spotkania, bo wiedzieli, że są "kręcone lody" - stwierdził Ziobro.

"Nie wysyłałem erotycznych SMS-ów do posłanki" zapewnia agent Tomek, czyli poseł Tomasz Kaczmarek>>

DOSTĘP PREMIUM